Film

Żeby nie było śladów
7.5 70 ocen 1 10

Żeby nie było śladów

(3 opinie)
produkcja
Polska
gatunek
dramat
premiera
24 września 2021 (Polska)
reżyseria
Jan P. Matuszyński
scenariusz
Kaja Krawczyk-Wnuk
czas trwania
2 godz. 45 min.
Grają
Helios Metropolia

Obsada

Tomasz Ziętek, Sandra Korzeniak, Mateusz Górski, Aleksandra Konieczna, Tomasz Kot, Jacek Braciak, Agnieszka Grochowska, Sebastian Pawlak, Robert Więckiewicz

Opis filmu

Polska, rok 1983. W kraju wciąż obowiązuje, mimo zawieszenia, wprowadzony przez komunistyczne władze stan wojenny, mający na celu zduszenie solidarnościowej opozycji. 12 maja Grzegorz Przemyk, syn opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, zostaje zatrzymany i ciężko pobity przez patrol milicyjny. Przemyk umiera po dwóch dniach agonii. Jedynym świadkiem śmiertelnego pobicia jest jeden z kolegów Grzegorza, Jurek Popiel, który decyduje się walczyć o sprawiedliwość i złożyć obciążające milicjantów zeznania. Początkowo aparat państwowy, w tym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, bagatelizuje sprawę. Jednak gdy ponad 20 tys. ludzi przemaszeruje przez ulice Warszawy za trumną Przemyka, władza decyduje się użyć wszelkich narzędzi przeciwko świadkowi i matce zmarłego, aby ich skompromitować i zapobiec złożeniu przez Jurka zeznań w sądzie.

Nasza recenzja

Człowiek jest marionetką w rękach prominentów: recenzja

Polski kandydat do Oscara i jeden z faworytów 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych we wstrząsający i niezwykle bolesny sposób obnaża mechanizmy działań peerelowskiego aparatu państwowego. "Żeby nie było śladów" z każdymi kolejnymi kłamstwami, manipulacjami i wypowiadanymi w filmie groźbami coraz mocniej wwierca się w naszą psychikę i kreśli obraz beznadziei, na którą niemal od początku...

Magda Kaczorowska
9
(23 września 2021)
Wspaniały nakręcony i zagrany film historyczny. Manipulacja, fałszowanie faktów, łamania świadków, wpływanie na prokuraturę i sądy, oczernianie niewinnych na niewiarygodną wręcz skalę, przerażają. Świetna obsada, i głównych i drugoplanowych ról. Doskonale oddane realia i klimat tamtych czasów. Na pewno zostanie doceniony przez jury festiwalu i zdecydowanie wart jest obejrzenia, również przez młodzież.
Marta Apanowicz
9
(23 września 2021)
Nie da się ukryć, że przed obejrzeniem tego filmu, obawiałam się, że film trwa aż 160 minut, ale tu nie ma ani jednego niepotrzebnego ujęcia. Spójny obraz manipulacji ludźmi, o tym, że w kontrze do władzy - jednostka stoi na przegranej pozycji, a niewygodną prawdę można tak przeinaczyć, by stała się kłamstwem. Tak powinno się pokazywać historię. Brawa dla aktorów, wszyscy zagrali wyśmienicie!
Anna Starostka
8
(23 września 2021)
Jan P. Matuszyński stworzył kolejny potężny film, opowiadający historię, która miała zostać zamieciona pod dywan, a odbiła się echem nawet poza granicami kraju. Taka historia zasługiwała na skrupulatne potraktowanie, chociaż i tak ze scenariusza wypadło wiele stron. Duży ukłon w kierunku autora zdjęć Kacpra Fertacza - niektóre kadry zostaną w głowie na długo. Obsada filmu wykonała świetną robotę, jednak największe wrażenie zrobiła na mnie postać Barbary Sadowskiej zagranej przez Sandrę Korzeniak - nonkonformizm w artystycznym wydaniu. No i powiedzmy sobie głośno, że Tomasz Ziętek już jest wielkim wygranym tego festiwalu, oby słowo ciałem się stało.
Magda Mielke
8
(23 września 2021)
Kawał świetnej filmowej roboty. Drobiazgowy, wielowątkowy i realistyczny. Wszystko tu się zgadza: ziarniste, dokumentalne wręcz zdjęcia, oszczędna, pozbawiona melodii muzyka, dobrze miarkowane napięcie i mnóstwo fantastycznych ról aktorskich. Matuszyński z czułością pokazuje swoich bohaterów, nawet drugo- czy trzecioplanowe postaci są tu z krwi i kości. Kolejna (obok "Hiacynta") ważna rola Tomka Ziętka, w której ma on okazję rozwinąć skrzydła, ale to Sandra Korzeniak (wzbudzająca skojarzenia zarówno z Charlotte Gainsbour, jak i Patti Smith) jest tu prawdziwym objawieniem. Mimo mnogości wątków, kamera cały czas jest blisko głównych bohaterów, a długi metraż (niemal 3 godz.) pozwala choć trochę współodczuć terror tej sytuacji. W dodatku zdaje się, że film znalazł dla siebie idealny czas - bogactwo nienachalnych analogii do dzisiejszej rzeczywistości jest zatrważające. Choć moje serce skradł "Powrót do Legolandu", myślę, że to ten film rozbije bank nagród.
Jakub Jakubowski
8
(22 września 2021)
Totalitaryzm w najczystszej, a w zasadzie w swojej najbrudniejszej postaci. Nokautujący obraz łamania ludziom kręgosłupów i życiorysów. Oglądając, czułem na własnej skórze strach, bezsilność i rozpacz, czyli wszystko to co musieli odczuwać ci, których historia morderstwa Grzegorza Przemyka dotknęła osobiście. I mimo, że pamiętam tamte czasy, dobrze znam historię i wiem, jak było, to realizm bijący z ekranu mną wstrząsnął. I wywołał złość, że do dzisiaj sprawcy nie tylko tej zbrodni, ale w ogóle komunistyczni dygnitarze odpowiedzialni za funkcjonowanie tego systemu represji, nie zostali rozliczeni. Jeśli chodzi o sam film, to trochę za długi, spokojnie mógł się zmieścić w dwóch godzinach. Doskonały portret czasów słusznie minionych, doskonałe aktorstwo i zdjęcia. Nieprzypadkowo film ten pokazywany był w konkursie głównym festiwalu w Wenecji, nieprzypadkowo jest on polskim kandydatem do Oscara, nie będzie też przypadku, jeśli zgarnie ważne nagrody w Gdyni.
Tomasz Zacharczuk
8
(22 września 2021)
Wstrząsająca i wyzwalająca wiele wewnętrznego sprzeciwu opowieść o mechanizmach funkcjonowania bezdusznego aparatu władzy. Matuszyński znakomicie rozłożył na czynniki pierwsze sprawę Grzegorza Przemyka, ale kluczową robotę wykonał lata temu autor równie wstrząsającego reportażu, Cezary Łazarewicz. Film doskonale oddaje atmosferę zastraszeń, manipulacji, ciągłej inwigilacji i gróźb, jakie towarzyszyły obrońcom prawdy o morderstwie warszawskiego maturzysty. Na dodatek mamy wielkie kino pod kątem technicznym z bardzo precyzyjną scenografią, świetną muzyką, niebanalnymi zdjęciami i całą serią aktorskich parad - od Sandry Korzeniak, przez Jacka Braciaka, po Aleksandrę Konieczną, nie zapominając o Tomaszu Ziętku. Na lekki minus odrobinę za długi metraż i trochę miejscami "zjadające się" wzajemnie wątki. Film, który warto i trzeba zobaczyć.

Repertuar: Żeby nie było śladów

Szukaj
  • czw 02 gru
  • pt 03 gru
  • sob 04 gru
  • nd 05 gru
Godz.
Ładowanie
Helios

Helios Metropolia

Gdańsk

środa - 01 grudnia

Opinie (3)

  • Doslonale kino

    To trzeba zobaczyć.

    • 4 1

  • Brak

    Ale opinia ....

    • 2 3

  • Dobre kino! Straszne jest to, że ten film jest taki aktualny... Przeszło 30 lat w piach... :/

    • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

26.11.2021 r.

20.11.2021 r.

19.11.2021 r.