Nasze recenzje

W Trójmieście pomalują filmowych "Chłopów"

W sopockim studiu produkcyjnym BreakThru Films dobiega końca szkolenie kilkudziesięciu malarzy, którzy od początku maja będą pracować nad animacją filmowej wersji "Chłopów" według prozy Władysława Reymonta. Artyści będą mieć ponad rok na ręczne pomalowanie każdej z 80 tysięcy klatek filmu, które nakręcono wcześniej z udziałem aktorów, m.in. Mirosława Baki, Kamili Urzędowskiej, Julii Wieniawy czy Roberta Gulaczyka. Premiera produkcji w reżyserii Doroty Kobieli planowana jest na 2022 rok.



Najnowsza ekranizacja powieści Władysława Stanisława Reymonta przygotowywana jest w technice animacji malarskiej. Dokładnie ten sam mechanizm produkcyjny zastosowano cztery lata temu przy "Twoim Vincencie". Film Doroty Kobieli, do którego większość prac malarskich wykonano w Trójmieście, zarobił wówczas na całym świecie ponad 40 milionów dolarów, a innowacyjną technikę animacji nagrodzono między innymi nominacjami do Oscarów czy Złotych Globów. Półtoragodzinna produkcja składała się z około 65 tysięcy ręcznie namalowanych kadrów, nad którymi pracowało ponad stu malarzy. Film powstawał aż siedem lat.

Powstaje film o ks. Kaczkowskim



W porównaniu do "Twojego Vincenta" najnowsza produkcja sopockiego studia BreakThru Films powstaje wręcz w błyskawicznym tempie. Nakręcono już wszystkie ujęcia z udziałem aktorów. W postać Jagny wcieliła się znana m.in. z serialu "Żmijowisko" Kamila Urzędowska. Borynę zagrał Mirosław Baka, Antka Robert Gulaczyk, a Hankę Sonia Mietielica. W pozostałych rolach wystąpili m.in. Małgorzata Kożuchowska, Julia Wieniawa, Ewa Kasprzyk, Sonia Bohosiewicz, Dorota Stalińska, Andrzej Konopka, Mateusz Rusin oraz Maciej Musiał.

Trzytygodniowe szkolenia malarzy w Sopocie dobiegają końca. Na początku maja artyści przystąpią już do rzeczywistych prac nad animacją "Chłopów".
Trzytygodniowe szkolenia malarzy w Sopocie dobiegają końca. Na początku maja artyści przystąpią już do rzeczywistych prac nad animacją "Chłopów". mat. prasowe

Uczą się, jak pomalować 80 tysięcy kadrów



Właśnie w oparciu o materiał "live-action" pracować będą teraz malarze, przed którymi najtrudniejszy i najbardziej pracochłonny etap produkcji "Chłopów". Do pomalowania jest 80 tysięcy kadrów, które po malarskiej "obróbce" i procesie animacji stworzą gotowe dzieło. Kluczowa faza realizacji filmu wymagała odpowiednich przygotowań, a przede wszystkim dokładnej selekcji artystów biorących udział w procesie malowania. Dobiegające końca trzytygodniowe szkolenie w Sopocie to trzeci i zarazem ostatni etap rekrutacji malarzy. Głównie z Polski, ale także z zagranicy.

- Pierwszym etapem była weryfikacja i ocena artystyczna portfolii malarskich, nadesłanych do nas drogą cyfrową. Na tej podstawie ocenialiśmy wstępnie umiejętności malarsko-warsztatowe artystów. Wybrane osoby zostały zaproszone do naszego studia na trzydniowe testy animacyjne. Takie testy dają nam ogląd na umiejętności malarskie i wyczucie animacyjne danego artysty. Malarze, którzy "czują" styl malarski i animację, zostali w dalszej kolejności zaproszeni na szkolenie. Większość biorących w nim udział osób dołącza później do produkcji - zaznacza Aneta Jabłońska z BreakThru Films.
Czytaj także: Powstaje film o "Nikosiu". Premiera w 2022

Nad "Chłopami" częściowo pracować będzie zespół malarski, który ma już doświadczenie przy tworzeniu "Twojego Vincenta". Jednak większość zatrudnionych do nowego projektu artystów po raz pierwszy zetknie się z animacją malarską. To głównie do nich skierowane jest szkolenie w Sopocie.

- Szkolenie to tak naprawdę rozbudowane testy malarsko-animacyjne, jakie kandydaci przechodzili podczas drugiego etapu rekrutacji. Z tą jednak różnicą, że zdobywają znacznie głębszą wiedzę na temat techniki i obsługi programu Dragonframe, służącego do tworzenia animacji poklatkowej. Artysta, który przychodzi do nas na szkolenie otrzymuje odpowiednie referencje malarskie, na podstawie których maluje swoją pierwszą klatkę. Nad jednym ujęciem pracuje przez następne kilka dni. Uczymy np. malowania postaci w zbliżeniu, gdzie poza dbałością o styl i modelunek światłocieniowy, równie ważne jest tzw. lip-sync, czyli synchronizacja animowanych ust z dźwiękiem. Do tego dochodzą czysto techniczne aspekty, jak odpowiednia technika pociągnięcia pędzlem czy siła jego docisku - tłumaczy Piotr Dominiak, dyrektor animacji malarskiej w BreakThru Films, który nadzorował także pracę malarzy przy "Twoim Vincencie".
Podobne szkolenia organizowano także pod koniec ubiegłego roku w ukraińskim Kijowie oraz w styczniu w Belgradzie. To właśnie w stolicy Serbii zlokalizowane będzie drugie studio z 14 stanowiskami dla artystów. Malarską centralą ponownie stanie się Sopot, w którym pracować będzie 39 malarzy, a więc ponad połowa z planowanego 70-osobowego zespołu. Producenci nie zdecydowali jeszcze o lokalizacji trzeciego malarskiego studia.

Do pomalowania "Chłopów" artyści zużyją 1300 litrów farby. Prace malarskie potrwają od 12 do 15 miesięcy. Premiera filmu w drugiej połowie 2022 roku.
Do pomalowania "Chłopów" artyści zużyją 1300 litrów farby. Prace malarskie potrwają od 12 do 15 miesięcy. Premiera filmu w drugiej połowie 2022 roku. mat. prasowe

Sześć dni na jedną sekundę filmu



Duża liczba zaangażowanych w filmowy projekt malarzy nie dziwi, bowiem praca artysty odzwierciedlającego za pomocą pędzla nakręconą wcześniej z udziałem aktorów scenę to drobiazgowe zajęcie, którego efekty widoczne są czasami dopiero po kilkunastu dniach spędzonych przy biurku.

- Nawet nie liczymy filmowych minut, skupiamy się na sekundach (śmiech). Namalowanie jednej klatki statycznej sceny, w której kamera umieszczona jest w nieruchomej pozycji, zajmuje godzinę lub dwie. W przypadku scen nakręconych ruchomą kamerą, praca nad namalowaniem jednej sekwencji wydłuża się już nawet dwukrotnie. W scenach statycznych malarz najpierw maluje tło, a później musi już tylko domalowywać postaci. W scenach ruchomych cały proces przy każdej kolejnej klatce zaczyna się od nowa. Jeszcze raz trzeba namalować każde drzewo, każdy budynek, każde drzwi, krzesło, świeczkę czy zastawę. Namalowanie jednej sekundy materiału zajmuje wówczas nawet do sześciu dni. Hugh Welchman, nasz prezes i założyciel studia, często żartował przy okazji "Vincenta", że wymyślił najwolniejszą i najbardziej pracochłonną metodę produkcji filmowej na świecie (śmiech) - dodaje Piotr Dominiak.
Czytaj takżę: "Trójmiejskie" filmy, które czekają na premierę w 2021 roku

Tak żmudna praca wymaga nie tylko ogromnego zaangażowania i skupienia artystów, lecz także olbrzymiej ilości materiałów służących do malowania. Przy "Chłopach" wstępnie zaplanowano zużycie 1300 litrów nowoczesnej farby marki Cobra.

- To nowość na rynku, która daje nam możliwość uniknięcia szkodliwego i "aromatycznego" rozpuszczalnika, jakim jest terpentyna. Mycie pędzli w samej wodzie i używanie wodorozcieńczalnego olejnego medium daje nam możliwość prowadzenia zdrowszej dla pracowników i znacznie bardziej ekologicznej produkcji - podkreśla Aneta Jabłońska.

Młoda Polska na płótnie, słowiański folk w tle



Poza dbałością o detale i odpowiedni sposób animowania, równie istotnym czynnikiem na etapie prac malarskich będzie odwzorowanie specyficznego stylu, w jakim powstaną "Chłopi". W przypadku "Twojego Vincenta" sprawa była dość oczywista. Pejzaże i postaci zaczerpnięto wprost z obrazów Vincenta van Gogha. To niejako twórczość słynnego artysty stanowiła narrację filmu. Tak bezpośrednich odwołań nie ma natomiast w przypadku powieści Reymonta, dlatego główną, choć niejedyną, inspiracją artystów będzie malarstwo młodopolskie.

- Na pewno będziemy odwoływali się do twórczości Józefa Chełmońskiego, Ferdynanda Ruszczyca, Leona Wyczółkowskiego, Aleksandra Gierymskiego czy Alfreda Kowalskiego. Malarstwa polskiego będzie najwięcej, ale dużo referencji będziemy mieli z malarstwa holenderskiego, ze szkoły haskiej czy barbizońskiej z Francji. Przy "Vincencie" mieliśmy często stuprocentowe wykorzystanie obrazu 1:1. Przy "Chłopach" będziemy niekiedy sugerować się jednym elementem danego dzieła. Bardziej będzie to inspiracja konkretnym stylem - dodaje Dominiak.
Ludowe pejzaże podkreślać ma również ludowa muzyka, za którą odpowiadać będzie Łukasz "L.U.C." Rostkowski, producent muzyczny mieszkający od niedawna w Trójmieście i związany artystycznie w ostatnich miesiącach głównie z Gdynią i Sopotem. Prace nad ścieżką dźwiękową już trwają.

- Moim głównym zadaniem przy malowanej ekranizacji "Chłopów" jest zbudowanie specjalnego składu Rebel Babel Film Orchestra, z którym wzbogacimy film muzyką, prezentując jednocześnie piękno i bogactwo słowiańskiego folku. Praca nad tym filmem, który jest połączeniem wielu dziedzin sztuki, to jedna z najpiękniejszych przygód mojego życia - napisał niedawno w swoich mediach społecznościowych artysta.
Zanim malarze przystąpili do pracy, ekipa "Chłopów" pracowała nad zdjęciami z udziałem aktorów. W jednej z głównych ról Mirosław Baka z gdańskiego Teatru Wybrzeże.
Zanim malarze przystąpili do pracy, ekipa "Chłopów" pracowała nad zdjęciami z udziałem aktorów. W jednej z głównych ról Mirosław Baka z gdańskiego Teatru Wybrzeże. fot. Miki Węcel

Malowanie w reżimie sanitarnym



Niedługo ruszą już także pierwsze rzeczywiste prace nad animowaniem "Chłopów". Po szkoleniach artyści-malarze spotkają się ponownie na początku maja, gdy ruszy proces produkcyjny. Malowanie kadrów potrwa wstępnie od 12 do 15 miesięcy. W zależności od tego, jak liczny ostatecznie będzie zespół artystów. Tempo pracy zapewne będzie także regulować pandemia koronawirusa.

- COVID na pewno nie ułatwia nam sprawy, ale jesteśmy przygotowani do pracy w reżimie sanitarnym. Wszyscy nasi artyści pracować będą przy specjalnych stanowiskach, tzw. PAWS-ach (z ang. Painting Animation Work Station) - to takie mini-pokoje, oddzielone od siebie przestrzenie, przy których malarze będą pracować bez maseczki. Gdy tylko jednak odejdą od biurek, będą musieli zasłaniać twarz. Pomieszczenia będziemy też na bieżąco wietrzyć. Pozostaje mieć nadzieję, że żadna kwarantanna ani choroba któregoś z pracowników nie opóźni produkcji. Wszyscy chcemy w komplecie i w zdrowiu przepracować najbliższe miesiące - mówi Piotr Dominiak.
Premierę animowanej wersji "Chłopów" zaplanowano wstępnie na drugą połowę przyszłego roku. Dystrybutorem filmu w Polsce będzie Next Film.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (22)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »