• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Ufasz swojemu nastolatkowi czy masz problem ze "szpiegowaniem"?

Magdalena Raczek
17 maja 2022, godz. 08:00 
Opinie (69)
Dlaczego rodzice nie mają zaufania do swoich dzieci? Odpowiedzi na to pytanie szukają twórcy serialu "Zachowaj spokój" oraz badania przeprowadzonego wśród rodziców nastolatków. Dlaczego rodzice nie mają zaufania do swoich dzieci? Odpowiedzi na to pytanie szukają twórcy serialu "Zachowaj spokój" oraz badania przeprowadzonego wśród rodziców nastolatków.

Ufasz swojemu dziecku? A może śledzisz jego telefon? Czy szczera rozmowa to według ciebie wystarczające rozwiązanie, by być pewnym, że twoje dziecko jest bezpieczne? Jak jest z zaufaniem i prywatnością w relacji rodzic - nastoletnie dziecko zbadała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę po tym, jak na popularnej platformie zainteresowanie wzbudził miniserial kryminalny "Zachowaj spokój", nakręcony na podstawie powieści Harlana Cobena. Wątek kryminalny stanowi tu pretekst do ukazania portretu współczesnej rodziny, odwiecznego konfliktu dorośli kontra nastolatki, a także refleksji nad zagrożeniami płynącymi z nowych technologii.



Ufasz swojemu nastoletniemu dziecku?

Głównymi bohaterami serialu są Anna (Magdalena Boczarska) i Michał (Leszek Lichota) Barczykowie, rodzice nastoletniego Adama (Krzysztof Oleksyn), któremu trudno pogodzić się ze śmiercią przyjaciela, Igora. Matka, zaniepokojona dziwnym zachowaniem syna, decyduje się zainstalować program szpiegowski w jego telefonie. Wkrótce Adam znika, a jego bliscy próbują go odnaleźć. Najpierw śmierć jednego, a potem zaginięcie drugiego chłopaka burzą dotychczasowy (pozorny) spokój ekskluzywnego osiedla, na którym mieszkają bohaterowie. Serial skupia się nie tylko na historii tej jednej rodziny, lecz portretuje współczesne społeczeństwo - skupione na pracy, pieniądzach i karierze. Gdzie w tym świecie miejsce na relacje?

Relacja rodzic - nastoletnie dziecko. Jak ją budować?



Bezpieczeństwo, zaufanie i prywatność w relacji rodzic - nastoletnie dziecko stały się głównymi tematami badania przeprowadzonego przez firmę Kantar na zlecenie Netflix, których wyniki opublikowała i komentuje Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę.

- Okres nastoletni w życiu dzieci najczęściej kojarzy się nam z buntem i próbą przesuwania granic. To czas kształtowania się młodego człowieka, który testując różne opcje, stara się określić swoją osobowość. Często dochodzi wtedy do konfliktu między rodzicami a dzieckiem, którego tłem jest nadszarpnięte zaufanie. I to nie tylko zaufanie dorosłych do nastolatka, ale też na odwrót. Warto zadać sobie pytanie: czy nastolatki nam ufają? Od tego bowiem zależy, jak bardzo pozwolą nam zajrzeć do swojego świata - mówi w opracowaniu badania psycholożka Michalina Kulczykowska.
A jak to widzą rodzice?

- Bycie rodzicem w tych czasach nie jest łatwe, a bycie rodzicem nastolatki już w ogóle. Jestem trochę podobna do bohaterki serialu, Anny Barczyk. Bardzo zaangażowana, może według niektórych nadopiekuńcza, ale tylko dzięki temu, że mam kontrolę nad tym, co się dzieje w życiu mojego dziecka, jestem w stanie spać w miarę spokojnie. Wiem, że gdy są imprezy, to jest na nich alkohol i pewnie narkotyki, ale staramy się o tym rozmawiać w domu, że używki to nie jest najlepszy pomysł na życie - mówi Maja, mama 16-latki.

Rozmowa jedną z metod wychowawczych



Również 91 proc. badanych rodziców (dzieci w wieku 16-18 lat) stwierdziło, że szczera rozmowa jest dla nich jedną z najważniejszych metod wychowawczych. Rodzice zatem zdają sobie sprawę z tego, że w budowaniu relacji rozmowa odgrywa fundamentalną rolę. Jednak co z tego, skoro nasze dziecko nie chce z nami rozmawiać? Co zrobić, by nastolatek był chętny się przed nami otworzyć?

- Trzeba najpierw stworzyć mu na to bezpieczną przestrzeń. Nie tylko spokojne miejsce do rozmowy na ważne dla niego tematy, ale też świadomość, że może przyjść do nas z każdą sprawą i nie zostanie potępiony, wyśmiany, nie zbagatelizujemy jego problemu. Ważne jest też, by pokazać, że nawet jeśli stało się coś złego, trudnego i trzeba będzie ponieść tego konsekwencje, to dziecko może liczyć na wsparcie rodzica - twierdzi Michalina Kulczykowska.
Często również problem stoi po stronie dorosłych. Chcemy, ale nie potrafimy być szczerzy wobec dzieci. Okazuje się, że jedynie 36 proc. badanych rodziców dzieliło się problemami ze swoimi rodzicami, stąd być może problem dorosłego w otwartej i szczerej rozmowie z własnym dzieckiem.

- Wielu rodziców nie jest nauczonych rozmawiania, szczególnie na tematy trudne, tematy tabu. Nie doświadczyli tego ze swoimi rodzicami, więc teraz, gdy sami nimi są, nie mają wzorca, punktu odniesienia. Rodzice nie wiedzą, jak rozpocząć rozmowę, jak ją poprowadzić. Są zagubieni, często boją się, co odpowie im dziecko - mówi Ewa Wojaczek, psycholog z Naszej Bazy.
  • "Zachowaj spokój" kadr z serialu.
  • Wyniki ankiety "Bezpieczeństwo, zaufanie i prywatność w relacji rodzic - nastoletnie dziecko. Badanie zrealizowane wśród rodziców dzieci w wieku 16-18 lat (N=508)", Kantar Polska we współpracy z Netflix, 2022.
  • Wyniki ankiety "Bezpieczeństwo, zaufanie i prywatność w relacji rodzic - nastoletnie dziecko. Badanie zrealizowane wśród rodziców dzieci w wieku 16-18 lat (N=508)", Kantar Polska we współpracy z Netflix, 2022.
  • Wyniki ankiety "Bezpieczeństwo, zaufanie i prywatność w relacji rodzic - nastoletnie dziecko. Badanie zrealizowane wśród rodziców dzieci w wieku 16-18 lat (N=508)", Kantar Polska we współpracy z Netflix, 2022.

Szpiegowanie własnego dziecka: tak czy nie?



Prawie połowa badanych rodziców byłaby skłonna zainstalować aplikację monitorującą w telefonie swojego dziecka, aby sprawdzać, gdzie ono bywa i co robi. A to przecież nie tylko naruszenie zaufania, ale i prawa do prywatności, chęć kontroli dzieci. Skąd się bierze ta potrzeba i dlaczego rodzice nie widzą w tym problemu?

- Potrzeba ta często bierze się z lęku, że dziecko zrobi coś złego lub stanie mu się krzywda. Rodzice chcą monitorować telefon/komputer dziecka, bo wierzą, że dzięki temu uda im się zapobiec trudnym wydarzeniom. Swoje działania tłumaczą więc potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa dziecku, co traktują jako wystarczające uzasadnienie - wyjaśnia Ewa Wojaczek.
Ale czy to jest usprawiedliwieniem dla takich poczynań? Często problemem jest nie tylko brak zaufania do dziecka, ale również nadmierna chęć kontroli dzieci i strach, który przybiera formę lęku rządzącego naszymi emocjami i wpływającego na nasze relacje.

- Zaufanie w relacji z dziećmi - pewnie każdy rodzic się zgodzi, że to wymarzony stan. Tylko jak go osiągnąć w świecie, który postrzegamy jako wrogi, niebezpieczny i niezrozumiały - dla nas, a co dopiero dla naszych dzieci? Poziom lęku, który towarzyszy dzisiejszym rodzicom, jest często na granicy paranoi, ale taki świat sami budujemy... Dajemy dzieciom "zabawki", od których się uzależniają, nie mamy czasu, bo musimy przecież zarobić na te zabawki, czujemy się bezradni, a w chwilach refleksji bronimy się złością i ucieczką, bo sami się boimy. Ta spirala nie zatrzyma się sama. Potrzeba odwagi i świadomości, że żadna aplikacja szpiegująca nie uchroni dziecka przed nim samym - zapewnia Maria Bemben, psycholog, psychoterapeuta z Centrum Terapii ENSO.
Według niektórych rodziców problem "szpiegowania" dziecka czy kontrolowania go nie dotyczy tylko nastolatków, lecz zaczyna się wcześniej.

- Mnie się wydaje, że wszystko zaczyna się dużo wcześniej, gdy patrzę na to, co robią rodzice dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Najpierw jest pełna kontrola na placach zabaw, sterowanie dziećmi, a potem, kiedy są trochę większe i zaczynają wychodzić same, dostają smartwatch lub smartfon i to jest taki rodzaj smyczy. Na czym polega fenomen tego, że rodzic chce znać dokładne położenie geograficzne dziecka w każdej sekundzie? Swoje też dokłada szkoła ze swoimi dziennikami elektronicznymi, dzięki którym rodzic szybciej od dziecka wie, jaką dostało ocenę, co zrobiło, a czego nie. Paranoja. Przecież dawniej tego nie było - twierdzi Grzegorz, tata trójki dzieci w wieku szkolnym.
Ważne jest, aby rozmawiać z dziećmi, pamiętając, że rozmowa to też słuchanie. Ważne jest, aby rozmawiać z dziećmi, pamiętając, że rozmowa to też słuchanie.

Zaufanie to podstawa każdej relacji



Jak zatem budować zdrową relację z dzieckiem, opartą na zaufaniu? Co zrobić, by dzieci nam ufały, a my dzieciom? Jak przekonują psycholożki, warto zacząć od zaraz.

- W budowaniu zaufania najważniejsze jest to, by dbać o bezpieczeństwo w relacji i zaufanie od najwcześniejszych dni i lat dziecka. Tego nie da się wypracować w sekundę, gdy orientujemy się, że nie za bardzo znamy nasze dziecko, które nie wiadomo kiedy stało się nastolatkiem. Ważne jest rozmawianie, słuchanie dziecka (nawet wtedy, kiedy wydaje nam się, że przychodzi z błahostkami - dla niego to może być megaważne), mówienie prawdy - to dotyczy również nas rodziców - nie możemy dziecku ściemniać, kłamać, i oczekiwać, że ono będzie prawdomówne. Nasze dziecko ma mieć pewność, że może nam powiedzieć najtrudniejszą prawdę, a i tak zostanie przez nas przyjęte i wspólnie z nim będziemy szukać rozwiązania problemu - radzi Ewa Wojaczek.
- Ważnym jest, aby od zaraz zacząć rozmawiać z dziećmi (im wcześniej, tym lepiej), pamiętając, że rozmowa to też słuchanie (może nawet przede wszystkim). Pozwólmy im decydować (interesując się motywacjami, słuchając argumentów) i ponosić konsekwencje własnych decyzji. Nie wymagajmy od nich nieomylności, pod groźbą kary lub co gorsza wyśmiania, my też nie musimy być nieomylni. Budujmy bliskość każdego dnia, jednocześnie zezwalając na separację - od nas, naszej racji czy kontroli. Bądźmy bazą, do której mogą wracać. Jeżeli one zaufają nam, my będziemy mogli zaufać im - dodaje Maria Bemben.
Może zatem dobrym początkiem będzie wspólne oglądanie serialu? A zanim zainstalujemy "szpiega" na telefonie dziecka, może warto porozmawiać?

- Jedną z moich nadziei związanych z tym serialem jest to, że będą go oglądać całe rodziny, rodzice i nastolatki. Nie chcę dawać odpowiedzi. Mam nadzieję, ze serial doprowadzi do dyskusji. A tak naprawdę najważniejsze jest to, że jeśli doprowadzi do dyskusji, to już jesteśmy w lepszym miejscu, niż byliśmy wcześniej - twierdzi autor książki Harlan Coben.
Analiza badania dostępna jest na stronie FDDS.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (69)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Lato na Patio 2022

w plenerze, projekcje filmowe, warsztaty

Poranki filmowe w GCF

projekcje filmowe

Wakacyjne Seanse ze Sztuką

projekcje filmowe