Nasze recenzje

Seans w multipleksie. Jak to teraz wygląda?

W gdańskim Multikinie możemy obejrzeć przede wszystkim filmy, które gościły na ekranie przed wybuchem pandemii. Można też sobie przypomnieć przeboje sprzed miesięcy i lat. W repertuarze jest m.in. "Dunkierka" czy "Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje".
W gdańskim Multikinie możemy obejrzeć przede wszystkim filmy, które gościły na ekranie przed wybuchem pandemii. Można też sobie przypomnieć przeboje sprzed miesięcy i lat. W repertuarze jest m.in. "Dunkierka" czy "Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje". fot. Trójmiasto.pl

Bez długich kolejek przy kasach i tłumów na sali, za to z pojemnikami do dezynfekcji rąk i obowiązkiem zasłaniania twarzy. Tak wygląda kinowa rzeczywistość. Jak ogląda się filmy w reżimie sanitarnym? Sprawdziliśmy podczas seansu w gdańskim Multikinie.



Repertuar kin w Trójmieście


Czemu nie byłe(a)ś w ostatnim czasie w kinie?

bo nie ma ciekawych premier, gdy będą, to pójdę 33%
bo wciąż się boję zarażenia 14%
bo jest lato i wolę spędzać czas na świeżym powietrzu 10%
bo nie podoba mi się noszenie maseczki w kinie 20%
bo póki co wolę kina plenerowe/samochodowe 0%
bo teraz najchętniej oglądam filmy w domu 12%
bo się odzwyczaiłe(a)m od takiej rozrywki 11%
zakończona Łącznie głosów: 594
Ponad trzy miesiące trwał rozbrat widzów z kinem i wiele wskazuje na to, że przynajmniej na razie nie zanosi się na szturmowanie zamkniętych do niedawna sal. Jak wynika z analizy Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, polskie kina po zniesieniu lockdownu w czerwcu odwiedziło 92 tys. widzów. Rok temu w podobnym okresie frekwencja sięgała... 2,75 mln.

Spadkową tendencję dobitnie pokazuje również statystyka wpływów ze sprzedaży biletów. W poprzednim miesiącu kina zarobiły 1,48 mln złotych, podczas gdy czerwcowe zyski sprzed roku oscylowały w granicach 49 mln zł. Widzowie z powrotem przed wielki ekran nie spieszą się, co widać także w trójmiejskich multipleksach.

Decyduje strach przed pandemią czy luki w repertuarze? Prawdopodobną przyczyną jest jednak brak głośnych premier, bo troski o bezpieczeństwo widza właścicielom kin nie można odmówić.

Repertuar z odtworzenia, sala w szachownicę



Przestój w filmowej branży i opóźnienie wiosennych premier mają odzwierciedlenie w bieżącym repertuarze dużych sieci kinowych. Właściciele studyjnych kin sięgają po niszowe tytuły, multipleksom pozostaje głównie odświeżanie produkcji, które gościły na ekranie przed wybuchem pandemii. W repertuarze pojawiły się też głośne przeboje sprzed kilku miesięcy, a nawet lat. Liczba premier jest znikoma (w ten weekend jest to animacja "Turu. W pogoni za sławą"). W piątkowy wieczór zdecydowałem się więc na powtórkę "Dunkierki" Christophera Nolana (Multikino proponuje również odświeżenie solidnych kinowych pozycji, takich jak m.in. "Gwiezdnych Wojen", "Króla Lwa" czy "Insterstellar").

Recenzja filmu "Dunkierka"



Bilety oczywiście wciąż można tradycyjnie nabyć w kinowych kasach, ale postawiłem na zalecaną, bezkontaktową opcję - kupno online. Tym, co w pierwszej kolejności najszybciej rzuca się w oczy, przeglądając stronę internetową, jest tzw. "szachownica", a więc system rezerwacji miejsc. Widownia podczas seansu może być zapełniona maksymalnie w połowie, więc co drugie miejsce pozostaje wolne. Obok siebie mogą zasiąść jedynie osoby mieszkające na co dzień w tym samym gospodarstwie domowym.  

Urządzenia do dezynfekcji rąk - taki widok wita nas w Multikinie. Podobne dozowniki znajdziemy również w innych miejscach na terenie obiektu.
Urządzenia do dezynfekcji rąk - taki widok wita nas w Multikinie. Podobne dozowniki znajdziemy również w innych miejscach na terenie obiektu. fot. Trójmiasto.pl

Dezynfekcja przede wszystkim



Mając wykupiony bilet, kilkanaście minut przed seansem melduję się na miejscu. Jeszcze przed wejściem, na zewnątrz budynku, można zauważyć informacje dotyczące bezpieczeństwa w kinie. Podobne plansze widnieją również w środku - przed kasami, w korytarzu, przed wejściem na salę. Powrót do kina po trzech miesiącach wywołuje mieszane emocje. Z jednej strony doskonale znamy to miejsce, z drugiej jednak nie do końca wiemy, czego spodziewać się po przekroczeniu progu.

Popcorn tylko w przyłbicy



Funkcję "witaczy" pełnią urządzenia służące do dezynfekcji rąk - co ważne - bezdotykowe i intuicyjne. Dojście do kas jest ograniczone. Nie da się już swobodnie wybrać odpowiedniego "okienka". Ścieżka prowadząca do obsługi kina wydzielona jest taśmami, pojawiają się też komunikaty przypominające o zachowaniu odpowiedniego dystansu pomiędzy osobami. Labirynt pokonuję błyskawicznie, bo nie ma żadnych kolejek.

Przed seansem, tak jak to było jeszcze kilka miesięcy temu, możemy zaopatrzyć się w kinowe przekąski i napoje. Wszak wielu widzów nie wyobraża sobie filmowej rozrywki bez pałaszowania popcornu. Oferta kinowego baru jest aktualna, lecz istnieje pewne "ale". Konsumować można tylko w przyłbicy. Własnej lub tej zakupionej przy kasie wraz z przekąskami. Koszt? 2,50 zł. Na terenie całego kina obowiązuje zakrywanie ust i nosa. Przyłbica jest więc jedynym rozwiązaniem, gdy podczas seansu chcemy coś zjeść lub wypić.

W toaletach czysto i bezpiecznie



Grubo ponad dwugodzinny pokaz w przypadku niektórych widzów wymaga kontrolnej wizyty w toalecie jeszcze przed pierwszymi napisami. W czasach pandemii korzystanie z takich publicznych miejsc może jednak wiązać się z pewnymi obawami. Liczba dozowników z płynem dezynfekującym i ogólna liczba środków czystości skutecznie jednak niwelują ewentualny niepokój. Mamy nie tylko z czego korzystać, ale możemy dowiedzieć się także, jak używać wymienionych wyżej środków (wraz z instrukcją mycia rąk). Zdezynfekować ręce możemy także w kinowym korytarzu za pomocą tych samych urządzeń, które widzimy przy wejściu.

W kinowej toalecie nie brakuje środków czystości, płynów do dezynfekcji czy praktycznych wskazówek dotyczących np. mycia rąk.
W kinowej toalecie nie brakuje środków czystości, płynów do dezynfekcji czy praktycznych wskazówek dotyczących np. mycia rąk. fot. Trójmiasto.pl

Zamaskowany seans



Sam seans niewiele różni się od tego sprzed kilkunastu tygodni. O tym, że zmieniły się nieco okoliczności, informują instruktażowe plansze dotyczące przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Multikino postawiło także na pozornie niewiele znaczący, ale miły gest - zmontowany z kadrów najpopularniejszych filmów klip powitalny. Przyjemny dla oka. Bystry widz zauważy także fakt, że filmowym zwiastunom nie towarzyszy dokładna data premiery danego filmu. Producenci i dystrybutorzy wciąż zachowują ostrożność przy zajawianiu nowości.

Należy pamiętać, że - przynajmniej teoretycznie - cały czas na twarzy mamy maseczkę. Skłamałbym twierdząc, że nie wpływa ona na komfort podczas seansu. Szczególnie podczas oglądania reklam i filmowych zapowiedzi. Jeśli chodzi natomiast o sam film, osobiście przez większość czasu zapominałem o zasłoniętych ustach i nosie. W dużej mierze jest to raczej uzależnione od intensywności wybranego przez nas tytułu. Krótko mówiąc: jeśli ekranowa rzeczywistość nas wciągnie, można zapomnieć o ograniczeniach.

Desant na plażę filmowej "Dunkierki" przeprowadziłem niemal w pojedynkę, nie licząc jeszcze jednego, a właściwie jednej entuzjastki twórczości Christophera Nolana. Dwie osoby na seansie w piątkowy wieczór to aż nazbyt duże odchylenie od kinowej normy. Wychodząc z sali, dało się jednak zauważyć już nieco większą liczbę osób oczekujących w kolejce po bilety na kolejne projekcje. Ciepły lipcowy wieczór (w dodatku na otwarcie weekendu) na pewno nie sprzyjał wysokiej frekwencji, ale to nie w pogodzie tkwi sedno problemu.

Kinowe sale na razie świecą pustkami. Sytuację mogą zmienić zbliżające się powoli premiery nowych filmowych widowisk na czele z disneyowskim "Mulan" czy nowym filmem Chritophera Nolana - "Tenet". Premiery zapowiadane są na wakacje.
Kinowe sale na razie świecą pustkami. Sytuację mogą zmienić zbliżające się powoli premiery nowych filmowych widowisk na czele z disneyowskim "Mulan" czy nowym filmem Chritophera Nolana - "Tenet". Premiery zapowiadane są na wakacje. fot. Trójmiasto.pl

Oswajanie się z kinem



Ewidentnie brakuje głośnych premier, które skłoniłyby widzów do wizyty w kinie. Kondycję multipleksów realnie będzie można ocenić dopiero po wejściu na ekrany takich produkcji, jak: "Mulan", "Nowi mutanci" czy "Tenet". Seans przed wielkim ekranem z pewnością wymaga od nas większych przygotowań, wytężonej czujności pod kątem bezpieczeństwa i cennej cierpliwości w kontekście noszenia maseczek. Nie oszukujmy się, wymaga ponadto nieco większych wydatków.

Czy jest bezpiecznie? Sądzę, że tak. Nawet bardziej niż w zatłoczonym autobusie czy wypełnionej do ostatniego miejsca restauracji. Jeśli nie lubimy tłumów na sali czy odgłosów chrupania i szeleszczenia podczas pokazu, to nawet ten "pandemiczny" seans może nam się spodobać. Na razie do kina trzeba się na nowo przyzwyczaić.

Kina

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

07.08.2020 r.

31.07.2020 r.

Zapowiedzi