Nasze recenzje

Żyć aż do bólu. Recenzja filmu "Proceder"

Film "Proceder" - zwiastun:

Opatrzona biograficznymi zwrotkami i nieźle zrytmizowana muzyczna opowieść braci Węgrzyn doskonale wpisuje się w klimat twórczości Tomasza Chady. "Uliczny styl i wściekły temperament" nadają "Procederowi" konkretne brzmienie, w którym zasłuchają się nie tylko fani rapu. W bezkompromisowych wersach ukryta jest bowiem dość uniwersalna historia o wzlotach i upadkach oraz wyznaczaniu własnej drogi, której ostre zakręty - w przypadku Chady - doprowadziły do utraty życiowej "przyczepności". Co ciekawe, w głównej roli zobaczymy aktora związanego z Teatrem Wybrzeże, Piotra Witkowskiego.



Wspomniane "uliczny styl i wściekły temperament" pochodzą z kawałka "Chada puszcza w miasto solo", który znalazł się na debiutanckiej płycie rapera, wydanej równo dekadę temu. W tym samym utworze zmarły przed rokiem artysta "nawija", że kocha "to życie, ryzyko i ulice, gdzie czarne myśli mają odbicie w praktyce". Właśnie te dwa wersy świetnie puentują filmowy "Proceder", którego twórcy muzyczną pasję, materialne marzenia i pragnienie stabilizacji Chady wielokrotnie konfrontują z destrukcyjnym nałogiem, rozchwianą psychiką i ciągiem do życia poza prawem. Ze zderzenia tak skrajnych stanów emocjonalnych wyłania się obraz, którego największym atutem jest prawda. Z tej w swoich nagraniach słynął przecież zmarły przedwcześnie raper.

Kino repertuar w Trójmieście


Kontrowersjami, które towarzyszyły pozascenicznym faktom z życia Chady, można byłoby obdzielić co najmniej kilku artystów. Wielokrotne odsiadki w więzieniu, spektakularne ucieczki przed policją, o których rozpisywały się ogólnopolskie media, i w końcu bardziej niż zagadkowe okoliczności śmierci podsuwały pod nos filmowcom niemal gotowy scenariusz. "Proceder" zgrabnie wymyka się jednak tabloidowej sensacji, choć twórcy absolutnie nie zamierzają przymykać oczu na wybryki głównego bohatera. Nie zawsze, bo parokrotnie, zdarza im się nawet pomniejszać odpowiedzialność Chady, lecz na pewno dalekie jest to od zafałszowania faktów.

"Proceder" przedstawia 20 lat z życia Tomasza Chady, kontrowersyjnego rapera, który słynął nie tylko z mocnych tekstów, ale i wielokrotnych pobytów w więzieniu. Płyty i teledyski nagrywał głównie w przerwach między odsiadkami. Zginął w niewyjaśnionych do końca okolicznościach w 2018 r., niespełna 10 lat po wydaniu debiutanckiego krążka, zatytułowanego zresztą podobnie jak film.
"Proceder" przedstawia 20 lat z życia Tomasza Chady, kontrowersyjnego rapera, który słynął nie tylko z mocnych tekstów, ale i wielokrotnych pobytów w więzieniu. Płyty i teledyski nagrywał głównie w przerwach między odsiadkami. Zginął w niewyjaśnionych do końca okolicznościach w 2018 r., niespełna 10 lat po wydaniu debiutanckiego krążka, zatytułowanego zresztą podobnie jak film. fot. Wojciech Węgrzyn/ Mówi Serwis
Z tych filmowcy korzystają dość intuicyjnie, gdyż obraz braci Węgrzyn nie jest kopią 1:1 życiorysu rapera. Zagorzałym fanom Chady kilkukrotne zaburzenie chronologii wydarzeń i uproszczenie niektórych wątków mogą nawet przeszkadzać. Wydaje się jednak, że nie na tyle, by stracić choć na chwilę zainteresowanie opowiadaną historią. Ta zasadniczo płynie zgodnie z nurtem filmowych biografii. Tomasza (Piotr Witkowski) poznajemy pod koniec lat 90., gdy wraz z kumplami handluje kradzionymi "fantami", dorabia w szpitalnej szatni, a w wolnych chwilach skleja przesączone ulicznym manifestem rymy. Jak wielu z naznaczonego biedą i brakiem perspektyw środowiska marzy o grubym portfelu, sportowym aucie i pięknej pasażerce na fotelu obok.

Szansę w realizacji marzeń Chada widzi w przestępczej działalności, od której w pewnym momencie nie da się już definitywnie odciąć, nawet pomimo prężnie rozwijającej się kariery muzycznej. Od tej chwili, przez kolejne dwie dekady, będzie rozdarty pomiędzy dającą stabilizację i spełnienie sceną a niszczącą wysiłki artystyczne więzienną celą, do której zresztą bohater wielokrotnie pakuje się na własne życzenie. Destrukcyjną kombinację uzupełni jeszcze narkotykowy nałóg i nieumiejętność zapanowania nad emocjami. Czarne myśli wkrótce będą miały odbicie w praktyce.

Film braci Węgrzyn to dynamicznie skręcona muzyczna biografia obfitująca w uliczny język, dosadny humor i sporą porcję twórczości Chady, którego słychać z głośników. Nawet scenariuszowe niedoróbki i zachwiane momentami tempo opowieści nie wybijają widza z rytmu, dzięki czemu "Proceder" jest jednym z większych filmowych zaskoczeń tego roku.
Film braci Węgrzyn to dynamicznie skręcona muzyczna biografia obfitująca w uliczny język, dosadny humor i sporą porcję twórczości Chady, którego słychać z głośników. Nawet scenariuszowe niedoróbki i zachwiane momentami tempo opowieści nie wybijają widza z rytmu, dzięki czemu "Proceder" jest jednym z większych filmowych zaskoczeń tego roku. fot. Wojciech Węgrzyn/ Mówi Serwis
Pod kątem konstrukcji fabuły i ekspozycji zdarzeń "Proceder" przeciera szlaki typowej muzycznej biografii. Reżyserska wprawa Michała Węgrzyna i bystre oko operującego kamerą jego brata, Wojciecha, tuszują jednak filmowe truizmy. Przede wszystkim za pomocą soczystych, ociekających ulicznym slangiem dialogów i dynamicznie skręconych scen, również tych koncertowych (mogło być ich więcej). Właśnie te elementy w głównej mierze potęgują ekranową prawdę, a chwilami ma się wrażenie, że film nakręcili sami raperzy, którym ktoś spontanicznie wręczył kamerę i parę linijek tekstu (resztę - jak podkreślali zresztą sami aktorzy - w dużej mierze stanowiła improwizacja).

Nad sprawnym tempem "Procederu" filmowcy nie zawsze mają jednak pełną kontrolę. Szczególnie w środkowej części opowieść zalicza dłużyzny, a niektóre sceny wydają się już tak kuriozalne, że aż groteskowe. Ich ograniczenie znacznie skróciłoby i tak niepotrzebnie wydłużony metraż produkcji. Nudnawe filmowe zwrotki przedziela, na szczęście, chwytliwy refren w postaci umiejętnie wplecionego w historię humoru, dawkującego napięcie wymownego finału i błyskotliwych aktorskich kreacji (świetna Ewa Ziętek, wyrazisty Kali, doskonałe epizody Gabrieli MuskałyJana Frycza, wartościowy wkład Antoniego Pawlickiego, znakomity komediowy epizod z Vieniem). Na przeciwległym froncie natomiast widzimy mającą niewiele do zagrania Agnieszkę Więdłochę i karykaturalną wręcz Małgorzatę Kożuchowską, paradującą w dresie gangsterkę, która do ulicznego klimatu pasuje jak waltornia do hiphopowych bitów.

Tytułowy bohater to z jednej strony uliczny romantyk, niepoprawny artysta, niespokojna dusza, z drugiej uwikłany w przestępczą działalność i mający wyraźne problemy z emocjami samotnik. W obu wersjach Chady niezwykle przekonujący jest Piotr Witkowski.
Tytułowy bohater to z jednej strony uliczny romantyk, niepoprawny artysta, niespokojna dusza, z drugiej uwikłany w przestępczą działalność i mający wyraźne problemy z emocjami samotnik. W obu wersjach Chady niezwykle przekonujący jest Piotr Witkowski. fot. Wojciech Węgrzyn/ Mówi Serwis
I w końcu "crème de la crème", najjaśniejszy punkt filmu i całej obsady, postać, która nie tylko dzięki barczystej sylwetce dźwiga gatunkowy ciężar produkcji i legendę samego Chady. Piotr Witkowski, znany trójmiejskim widzom z gry w Teatrze Wybrzeże, rolą charyzmatycznego artysty ma szansę wypłynąć na szerokie wody polskiej kinematografii. Demoniczny wizerunek rapera-recydywisty rewelacyjnie przetasowuje z naturą ulicznego romantyka szukającego poklasku i miłości. Niezwykle elastyczny Witkowski bez większego wysiłku radzi sobie z mikrofonem, koncertową publiką, nierozgarniętymi współwięźniami czy w intymnych relacjach z bliskimi. Posiłkując się hiphopową nomenklaturą - błyskawicznie łapie odpowiednie flow i nie potrzebuje żadnego hypemana. Puszcza w miasto popisowe solo.

"Procederowi" w wielu momentach brakuje zdecydowanych argumentów, by dorównać opowiadającemu głównie o Magiku "Jesteś Bogiem", a zdaje się, że od tych porównań (choć są to filmy na zupełnie innym poziomie artystycznym i muzycznym) braciom Węgrzyn trudno będzie uciec. Jak ogromny filmowy potencjał tkwi w ulicznym rapie, pokazała choćby świetna amerykańska produkcja "Straight Outta Compton", przedstawiająca kulisy powstania składu N.W.A. "Procederowi" brakuje jeszcze kilku szczebelków, by wspiąć się na podobny pułap. Z filmowym Chadą i tak warto zbić "piątkę".

OCENA: 7/10

Film

Proceder
5.7 23 oceny

Proceder (6 opinii)

produkcja
Polska
premiera
15 listopada 2019

Opinie (88) ponad 20 zablokowanych

  • Musicie puścić jego utwory od tyłu tam jest ukryty przekaz (1)

    • 27 8

    • Hmm?

      To tak jak piosenki Gorgoroth puszczane od tyłu chwalą majestat Jezusa Chrystusa. ...

      • 2 0

  • Czy żeby film był realistyczny (9)

    Trzeba używać tylu bluzgow i ordynarnych zachowań? Przecież tego. Ile da się oglądać, filmy od czasów vegi takie właśnie są, jestem bogiem o niebo lepszy w oglądaniu

    • 25 9

    • No właśnie realistycznie..... (1)

      Po co słodzić i fałszować????? Od tego są bajki ..... tak wyglądało Jego życie .

      • 13 6

      • Nie o to mi chodzi

        teraz jest dosadniej, mocniej, realistyczniej. Młodzież, która ogląda takie filmy jest już całkiem znieczulona na czyjaś krzywdę ,wyprana z uczuć i emocji. Bez tak dosadnej historii jest wszystko nudne

        • 3 3

    • Polacy inaczej nie potrafią zrobić filmu (5)

      Jak film o g..wnie, to musi być w filmie g..wno, najlepiej rozdeptane.

      • 13 1

      • Zgadzam się

        Niedługo do pożygu

        • 5 0

      • (2)

        Wypowiedź Oli bardzo emocjonalna, a wnioski zaskakująco logiczne. Skoro to film o ulicy, to musi być w nim język ulicy.

        • 3 1

        • Tj film,

          A kinematografia potrafiła kiedyś umiejętnie budować napięcie ze smakiem a nie potokiem bluzgow, od 1 sek

          • 8 0

        • język dna a nie ulicy

          • 6 0

      • przypomina kino afrykańskie

        albo afrykańsko amerykańskie, od i**otów do i**otów

        • 3 0

    • dobzi aktorzy

      A ja myślę, ze to kawał dobrego filmu. Aktorom udało się stworzyć specyficzną więź. Wypadają całkiem nieźle gdy grają razem, zdecydowanie widać, że im na czymś zależy

      • 0 0

  • pierwszy raz słyszę o jakimś Chadym. ale Kożuchowska w dresie to hit.

    • 36 15

  • Bohater filmu był postacią kryształową.

    Sąd wielokrotnie skazywał go za poglądy polityczne (bo chyba nie mógł zrobić niczego złego?). Filantrop i obrońca uciśnionych. Nigdy na nikogo nie podniósł ręki, niczego nie ukradł. Takich wzorów nam potrzeba.

    • 31 14

  • (9)

    Hip hop to gatunek dla sebixów i karyn. Wieczne stękanie o reprezentowaniu biedy, o ciężkim losie, o wychowywaniu przez ulicę, o ćpuństwie i hajsie. Zero innych tematów. Ciągle to samo tylko inny podkład i slowa używane

    • 63 34

    • Takie było życie 20 lat temu. Czasy słusznie minione.

      • 5 6

    • Weź Ty się lepiej nie odzywaj, głupoty piszesz.. typowy sebix to chyba Ty właśnie.
      Zero innych tematów ?! Widać że nie słuchasz,lubisz etc. Jest wielu wartościowych raperów co nie nawijaja tylko o tym, ale trzeba by się zainteresować.
      Każdy słucha to co chce, ja lubię rap i nie jestem żadnym sebixem.

      • 10 9

    • posłuchaj RAP z Trójmiasta poprostu

      Rap z Trójmiasta

      • 1 4

    • Po tym co piszesz mam wrażenie że jedyną styczność z rapem to odtworzenie paru mainstreamowych klipów hypowanych przez gimnazja, uwierz że jest wiele wartościowych utworów jest to mniejszość lecz jest ich całkiem sporo

      • 1 1

    • Żyć aż do bólu

      Zawsze możesz słuchać Zenka albo inne techno. Masz wybór, jak w sklepie.
      A to co napisałeś świadczy tylko o tym, że jesteś prawdopodobnie właśnie takim sebixem czy tam karyna.

      • 1 8

    • W każdym nurcie tak masz a prujesz się o rap xD

      • 2 0

    • w d*pie byles i stolec widziales wracaj sluchac swojego disco Polo

      • 0 1

    • Problemy finansowe aspirujących artystów niemal spędzały bohaterom sen z powiek - myślę, ze to w miarę aktualny temat dla nas wszystkich ;) "bieda" nie jest zakorzeniona jedynie w subkulture hip hopu

      • 0 0

    • Widać nie wiesz c o to hip hop d**ilu, albo Twoja matka słuchała FIRMY tylko... W Wikipedii sobie odczytaj co to rap i muzyka hip hop downie.

      • 0 0

  • Hę?

    Spoko, czasem go posłucham. Jednak robić o nim film ? Żeby on był jakimś guru rapu, żeby jego teksty miały jakieś drugie dno, były z pomysłem to bym zrozumiał.
    Ale tak to miał przewrotne życie jak wielu mu podobnych co skończyli w kiciu ;)

    • 25 12

  • Miliony na promowane Boze cialo i słaby film a tu (3)

    mamy dlugi ale świetny film musicie isc

    • 10 32

    • (2)

      Boże ciało było dobre

      • 11 2

      • zwłaszcza z cukrem (1)

        • 1 1

        • troche szacunku

          smieciarzu

          • 0 3

  • karramba! (1)

    miejskie rapy ulicy sklejam
    sebiksy karyny to dla was spiewam
    zycie jest ciezkie i bywa męką
    mikrofon zawsze chytam prawą ręką

    czekam na nagrodę akademii filmowej.

    • 28 8

    • bo lewą mam zajętą ;)

      • 0 0

  • Kolejny gniot (11)

    o pokrzywdzonym przez życie. Zamiast zabrać się do normalnej roboty wolał handelek lewymi fantami i inne wałki. Przedwczesny zgon z pewnością też nie był przypadkiem a raczej konsekwencją tego co robił wcześniej.

    • 37 13

    • (4)

      Ale opinia z d*py.. Każdy jest kowalem swego losu. Robił to co chciał i tyle. Handelek mówisz, a co Ci przeszkadza. Miał iść do polo marketu pracować, wtedy by był ok. W tym kraju większość ludzi cos kombinuje żeby się nachapac.

      • 6 22

      • Masz rację. (2)

        Napisałeś opinię z d..y. Robił co bchciał? Ok . Też tak zrobię i ukradnę Ci auto. Albo portfel. Jak wolność to na całego. Wg ciebie praca w markecie hańbi? To siedź dalej zapatrzony w swego idola a skończysz podobnie.

        • 26 3

        • (1)

          Według mnie żadna praca nie hańbi, nie twierdzę też że złodziejstwo jest dobre,ale trzeba zrozumieć że jest grupa ludzi którzy zwyczajnie nie mogą inaczej. Tak się wychowali, i tak przez życie płyną. Są różne tego przyczyny. . . W każdym zakątku świata są tacy, są i u nas. Trzeba się ich wystrzegać i tyle. A wogle to prawdziwi złodzieje to nie tu gdzie szukacie,wszyscy komentujący tutaj.,jaki ten rap zły, jaka patologia. Prawdziwa patologia jest gdzieś indziej,ale wy jej nie widzicie.. bo nie chcecie widzieć.

          • 2 16

          • "jest grupa ludzi którzy zwyczajnie nie mogą inaczej" - a post wyżej że "Każdy jest kowalem swego losu". zdecyduj się na coś...

            • 1 0

      • jak ktos nie ukonczyl szkoly, nic w zyciu nie POtrafi robic to kombinuje.

        lepsza praca w polo markecie niz zadna.

        • 7 4

    • prawda (4)

      na zaspie jest pełno takich patoli ze starych lat. w 1999 grandzili pod klatką, dziś grandzą w kolejce do mopsu. jak patrze na niektórych to mam wrażenie, że czas dla nich zatrzymał się w miejscu. swiat poszedł naprzód, a oni nie mają pojęcia jak do tego doszło :)

      • 18 1

      • Doprawdy? (3)

        To daleko od nich nie odskoczyłeś bo tak dokładne obserwacje poczyniłeś z pewnością stojąc razem z nimi pod tym MOPSem. Świat poszedł naprzód ale nie ty bo póki co to nie nauczyłeś się nawet rozpoczynać zdania z dużej litery.

        • 2 6

        • To że nie umie poprawnie pisać nie czyni go jakims gorszym, oczywiście nie jest lepszy,ale Ty to widzę wszystkie rozumy zjadłeś. Nie pozdrawiam.

          • 2 1

        • (1)

          Poza tym, nie piszesz Ty z duzej litery, nie wstawiasz przecinkow tam gdzie powinieneś.. oceniasz kogoś, nic o nim nie wiedząc. Także nie wiem dlaczego się tak madrzysz !?!?

          • 1 0

          • Nie piszę i nie stosuję ponieważ

            do jego poziomu się dostosowuję.

            • 1 1

    • Z drugiej strony - nie o kasę tu chodzi, a jedynie o zaznaczenie swojej wartości i to także widać. ;) film to dobrze oddaje. Myślę, ze naprawdę warto na niego się wybrać

      • 0 0

  • Nie dziękuję nie wspierajmy

    • 11 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

25.09.2020 r.

18.09.2020 r.

Zapowiedzi