• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Pewny strzał. Recenzja filmu "Pakt z diabłem"

Tomasz Zacharczuk
16 października 2015 (artykuł sprzed 8 lat) 

"Jeden z najbardziej groźnych, brutalnych i wyrachowanych kryminalistów, jacy kiedykolwiek chodzili po ulicach Bostonu" - takimi słowami Jamesa Bulgera, ps. "Whitey", opisywała tamtejsza prokuratura. Od końca lat 70. aż do początku ostatniej dekady ubiegłego wieku psychopatyczny kryminalista terroryzował miasto, eliminował konkurencję, a przede wszystkim grał na nosie lokalnym władzom i FBI. Biografia Bulgera oraz zawiłe tajemnice jego rzekomej współpracy ze służbami federalnymi stanowią idealny materiał na filmową kliszę.



Częściowo po postać Bulgera w 2006 roku sięgnął mistrz gatunku, Martin Scorsese. Jeden z bohaterów "Infiltracji" odgrywany przez Jacka Nicholsona bardzo mocno wzorowany był na Jimmym Bulgerze. W "Pakcie z diabłem" Deppowi daleko co prawda do aktorskich możliwości swego starszego kolegi, ale na szczęście słynny Jack Sparrow porzucił uporczywe kopiowanie swego pirackiego wizerunku w każdym niemal filmie. Depp w roli Bulgera odnajduje naturalizm (mimo dość mocno przerysowanej charakteryzacji momentami odciągającej oko widza od sedna postaci), fascynuje demonizmem, przeraża cynicznym wyrachowaniem i wykalkulowaną obojętnością. W przypadku Deppa okazuje się, że istnieje życie poza "Czarną Perłą" i warto czasami zejść na twardy ląd.

Sam "Pakt z diabłem" to zaś nieźle skrojone kino gangsterskie ze zgrabnie rozwiniętym wątkiem psychologicznym agenta Johna Connolly'ego. Reżyser Scott Cooper umiejętnie przenosi w pewnym momencie uwagę widza na, wydawałoby się, drugoplanowego bohatera. Najpierw więc widzimy narodziny bostońskiego imperium Bulgera, poznajemy jego wzloty i upadki, obserwujemy zbrodnicze metody podbijania lokalnego rynku. Jesteśmy też świadkami osobistych tragedii, co nadaje nieco bardziej ludzki wymiar głównemu bohaterowi. Równocześnie, co stanowi bardzo duży plus tej produkcji, rozwija się wątek ambitnego agenta FBI. Connolly, wychowujący się razem z Bulgerem, ma wyraźną słabość do swojego idola z czasów dzieciństwa. Staje się z czasem marionetką w rękach kryminalisty, a po części sam zaczyna stąpać po ciemnej stronie.

W ten oto sposób dochodzimy do meritum "Paktu z diabłem". Nie jest to bowiem monumentalna biografia zbrodniarza. Nie jest to również infiltracja gangsterskiego oblicza Bostonu rodem z filmów Scorsese. Cooper, dużo ryzykując, skupia się na skomplikowanej relacji między Bulgerem a Connollym. Obnaża fałszywą lojalność (prowadzącą zresztą do niezbyt optymistycznego końca dla każdego z bohaterów), pokazuje mechanizmy manipulacji i wzajemnego przenikania się obu światów.

Nie oznacza to oczywiście, że "Pakt z diabłem" jest dwugodzinną partią szachów pomiędzy dwójką bohaterów. Cooper, mający dość niepozorny dorobek filmowy, z zaskakującą lekkością oddaje klimat lat 70. i 80. Świetnie spisali się autorzy scenografii i kostiumów, nieco gorzej (głównie za Deppa) wypadli charakteryzatorzy. Widz odnajdzie tu wszystko, z czym kojarzony był "Whitey" Bulger - brutalność, bezwzględność, obłęd i nieprzewidywalność. Pojawiają się sceny (np. w szpitalu), w których atmosfera jest tak gęsta, że zawiesić możemy nie siekierę, a pół zbrojowni. Duża też w tym zasługa aktorów: (w końcu!) dobrego Deppa, świetnego Edgertona (agent Connolly) i niezłego Cochrane'a (Steve Flemmi). W tle migają nam jeszcze od czasu do czasu głównie poirytowany Kevin Bacon i apatyczny w swoim stylu Benedict Cumberbatch.

Cooperowi udało się stworzyć niemal kameralny film bez zbędnego rozmachu (choć błędnie jest w tym stylu reklamowany), z niezłym scenariuszem i wciągającą historią opartą na wspomnianym już psychologicznym pojedynku bandziora i pseudo-stróża prawa. I choć momentami tempo akcji dość mocno kuleje, a twórcom brakuje jeszcze wprawy w tego typu historiach, to z pewnością nie jest to zmarnowany potencjał. Warto też wyczekać do samego końca, by poznać, jak przewrotną zasadą wśród kryminalistów (ale i stróżów prawa) jest ta mówiąca o tym, by - delikatnie mówiąc - nie rozmawiać z policją. "Pakt z diabłem", podobnie jak sam "Whitey" Bulger, bez zbędnych ceremoniałów i prostymi metodami trafia w samo sedno.

OCENA: 7/10

Film

6.0
4 oceny

Pakt z diabłem (5 opinii)

(5 opinii)
Dramat, Kryminał

Opinie (23) 2 zablokowane

  • ale babol (2)

    prowadzącą zresztą do niezbyt optymistycznego końca dla każdego z bohaterów

    poważnie... tomasz musisz się nauczyć co zdradzać a czego nie!

    • 15 0

    • (1)

      rzeczywiście zdradził wszystko ... normalnie nie muszę już oglądać filmu ... w filmie gangsterskim trudno chyba spodziewać się happyendu, a po drugie historia oparta na faktach, można sobie sprawdzić przed seansem nawet jak to było, a nie oznacza to że nie można później obejrzeć filmu. nie histeryzuj

      • 2 4

      • ...po recenzji "marsjanina" ręki Pana Redaktora mogłem bez zbędnych emocji tenże filmo beirzec......i skupić sie na wszystkim innym bo scenaroiusz zakończeniem juz znałem..i

        • 2 0

  • Nie kupuję Deep'a w tej roli... (1)

    Jego przecharakteryzowanie aż drażni i odstrasza od obejrzenia tego filmu.

    • 9 17

    • Jaaasne.....Powinien po Bostonie w latach 70 latać w uczesaniu i stroju pirata z Karaibów.Gdzie ty widzisz przecharakteryzowanie......

      • 17 1

  • Swietny film!

    • 5 8

  • Gniot (9)

    Może mężczyzn ten film zainteresuje, ale kobiety - omijajcie go z daleka...byłam wczoraj i wynudziłam się strasznie. Po prostu gniot.

    • 3 25

    • Kobieta do kina powinna iść tylko w jednym celu - by obsłużyć swojego faceta po ciemku. (1)

      • 16 9

      • Męski szowinista...po to chodzisz z dziewczynami do kina? Źeby Ci obciągnęły przy gniocie? :-P

        • 6 0

    • (2)

      dla kobiet sa filmy typu legalna blondynka itp albo och karol.

      • 10 6

      • (1)

        Dla facetów najlepsze są filmy z niemieckim tekstem: "oh ja..."

        • 6 0

        • Sie tun so gut ... mehr mehr ... Sie groß sind

          • 0 1

    • Chyba cię pogrzało... (1)

      i to tyle w temacie :D ja zdecydowanie się nie nudziłam, więc nie odstraszaj kobiet ;) to, że nie wiesz co lubisz oglądać i że kryminały do Ciebie nie przemawiają nie znaczy, że innym kobietom się nie spodoba :P think about it :P

      • 4 3

      • Byłaś na nim z Gokem? :-P

        • 4 0

    • to wracaj oglądać argentyński kanał RomanticaAlbo ,Polsat romanse (1)

      • 1 1

      • Nie znam...ale widzę że jesteś w temacie :-P

        • 0 0

  • Ale jaja - na zdjęciu na głównej myślałem, że to Artur Barciś ...

    ... w końcu dostał rolę gangusa hehehe

    • 7 1

  • Byłem na tym filmie nie polecam, emocji tyle co na meczu Lechii.

    • 17 3

  • Jesli lubisz wyrzucać pieniądze w błoto to polecam ten film.

    • 6 5

  • Byłem. Film trudny, nie dla idiotów i zwolenników komiksowej sensacji

    • 2 4

  • kolejny raz brakuje mi wspomnienia o ksiazce opisujacej ta sama historie...

    • 2 0

  • recenzja trafiona w 8/10
    kompletna i rzeczowa
    gratuluję

    • 0 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Wydarzenia

Studenckie poniedziałki w Kameralnym

12 zł
projekcje filmowe

W ułamku sekundy - Klub Filmowy Kosmos

9 zł
impreza filmowa, projekcje filmowe

NT Live: Romeo i Julia

30 zł
spektakl dramatyczny, projekcje filmowe