Nasze recenzje

stat

Nocne kino w blasku pochodni na Szańcu Jezuickim

Mury zabytkowego Szańca Jezuickiego zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku w piątkowy wieczór zamieniły się w scenerię krwawego horroru z Nicolasem Cagem w roli głównej. Właśnie na terenie XIX-wiecznej fortyfikacji odbył się kolejny pokaz specjalny w ramach drugiej edycji Octopus Film Festival. Komplet publiczności przy blasku pochodni i pod gołym niebem obejrzał "Mandy" Panosa Cosmatosa.



Organizatorzy Octopus Film Festival już drugi rok z rzędu wychodzą ze słusznego założenia, że filmy zyskują zdecydowanie na wartości, gdy można je oglądać w unikatowej scenerii. Za taką służą nie tylko postoczniowe hale Plenum czy W4. W ubiegłym roku "Świt żywych trupów" publiczność mogła obejrzeć w zamkniętym centrum handlowym. W tym roku jedną z największych atrakcji miał być plenerowy pokaz na terenie Szańca Jezuickiego w Gdańsku.

Legendy polskiej telewizji otworzyły Octopus Film Festival


XIX-wieczny fort o powierzchni 10 tys. m kw. wybudowali Prusacy, którzy chcieli w ten sposób zabezpieczyć wzgórze przed zdobyciem przez wroga. To bowiem mogło grozić ostrzałem artyleryjskim południowych dzielnic Gdańska. Fortyfikacja otoczona jest dziś suchą fosą. Na jej terenie znajdują się dwie kaponiery ze strzelnicami, a także prochownie, laboratorium amunicyjne oraz wartownie. Do współczesnych czasów nie przetrwał jedynie magazyn prochowy. W 1968 roku obiekt wpisano na listę zabytków, choć wciąż nie jest on zbyt często odwiedzany ani przez turystów, ani przez mieszkańców.

Nocny pokaz zorganizowany na terenie Szańca Jezuickiego w Gdańsku okazał się kolejnym trafionym pomysłem organizatorów Octopus Film Festival. "Mandy" obejrzał niemal komplet widzów.
Nocny pokaz zorganizowany na terenie Szańca Jezuickiego w Gdańsku okazał się kolejnym trafionym pomysłem organizatorów Octopus Film Festival. "Mandy" obejrzał niemal komplet widzów. fot. Dominik Staniszewski/ Trójmiasto.pl
Oryginalna lokalizacja idealnie za to wkomponowana została w klimat filmu Panosa Cosmatosa. "Mandy" bowiem nie zalicza się do typowych horrorów. To halucynogenny "slasher" skąpany w psychodelicznych barwach i transowej muzyce autorstwa świetnego Johanna Johannssona z najlepszą od lat rolą Nicolasa Cage'a, który jako samotny mściciel dokonuje krwawej egzekucji na członkach demonicznej sekty. Pojedynek na piły łańcuchowe czy żonglerka gigantycznym toporem mogą jedynie sugerować, jak wielką jatkę przeciwnikom funduje grany przez Cage'a Red.

Imprezy filmowe w Trójmieście


Podczas piątkowego seansu na szczęście aż tak ekstremalnych atrakcji nie było, bo wystarczyło jedynie odpowiednie oświetlenie i klimatyczne zadymienie fortyfikacji, by niemal poczuć na karku przyspieszony oddech obłąkanego zemstą drwala. Już prowadząca do miejsca seansu ścieżka, wytyczona wzdłuż murów i oświetlona blaskiem pochodni, mogła zjeżyć włos na głowie. Mroczny nastrój uzupełniła też sama natura. Łaskawa na szczęście okazała się pogoda, mniej wyrozumienia wykazały okoliczne komary. Z takim przeciwnikiem jednak nawet Nicolas Cage mógłby niewiele wskórać.

Koncepcję seansu doceniła publiczność, która kolejny już raz podczas Octopus Film Festival zapełniła przygotowane przez organizatorów leżaki niemal do ostatniego miejsca. Akustyka szańca okazała się być dodatkowym atutem. Gorzej było z widocznością z ostatnich rzędów. Tym bardziej, że prawie cała akcja filmu rozgrywa się nocą. A to już kolejny trafiony argument za organizacją tej projekcji jedynie przy blasku księżyca. Podczas pokazu nie zabrakło też motocyklistów z Cruiseriders MC Poland, a po napisach końcowych można było skorzystać z grilla i heavymetalowego after party.

Szaniec Jezuicki to XIX-wieczny fort obronny wybudowany przez Prusaków w celu obrony miasta przed ostrzałem artyleryjskim ze wzgórza. Od 1968 roku obiekt wpisany jest do rejestru gdańskich zabytków.
Szaniec Jezuicki to XIX-wieczny fort obronny wybudowany przez Prusaków w celu obrony miasta przed ostrzałem artyleryjskim ze wzgórza. Od 1968 roku obiekt wpisany jest do rejestru gdańskich zabytków. fot. Łukasz Unterschuetz/ Trójmiasto.pl
Szaniec swoją filmową rolę odegrał bez zarzutu, a organizatorzy festiwalu udowodnili, że miejsce idealnie nadaje się na organizację wielu podobnych imprez - nie tylko z kinem jako motywem przewodnim. Podczas tegorocznej edycji Octopus Film Festival widzowie raz jeszcze obejrzą film w nietypowej scenerii. Gdzie? Tego dowiedzą się już tylko uczestnicy niedzielnego seansu ukrytego. Biletów na to wydarzenie już nie ma. Są za to jeszcze pojedyncze wejściówki na pozostałe filmowe atrakcje "ośmiornicy", która odpłynie z gdańskiej stoczni dopiero po weekendzie.

Opinie (13) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

06.12.2019 r.

29.11.2019 r.

Zapowiedzi