Nasze recenzje

stat

Na tropie skandalu. Kontrowersyjny "Spotlight" już w kinach


Naświetlający kulisy pedofilskiego skandalu wśród bostońskiego kleru "Spotlight" poza kontrowersyjnym tematem, karmi widza esencją dobrego gatunkowo kina śledczego. Bohaterowie skrupulatnie, ale jednocześnie z dużą energią i pasją, kompletują poszczególne elementy bulwersującej układanki. Podobieństwo do "Wszystkich ludzi prezydenta" przypadkowe nie jest. Podobnie jak sześć nominacji do tegorocznych Oscarów.



Między 2001 a 2003 rokiem dziennikarze "Spotlight", czyli specjalnego działu redakcji "The Boston Globe" do tropienia lokalnych afer, wypuścili serię artykułów ujawniających pedofilską aferę w bostońskim kościele. W sprawę nielegalnego obcowania z nieletnimi zamieszanych było aż kilkudziesięciu księży tamtejszej archidiecezji, których przez lata parasolem ochronnym obejmowali kościelni prominenci, lokalni prawnicy, a nawet przedstawiciele władz i samych mediów. Bostoński skandal wstrząsnął fasadami Kościoła Katolickiego na całym świecie, doprowadzając do społecznych protestów, kolejnych dziennikarskich śledztw i wiążących decyzji samej Stolicy Apostolskiej. Reporterom ze "Spotlight" przyniósł zaś Nagrodę Pulitzera i filmową ekranizację ich poczynań w reżyserii Toma McCarthy'ego.

Atutem "Spotlight" jest znakomity klimat dziennikarskich śledztw, bardzo dobry scenariusz i świetne aktorstwo na czele z Michaelem Keatonem i Markiem Ruffalo. Ten drugi (razem z Rachel McAdams) został wyróżniony nominacją do Oscara za drugoplanową rolę.
Atutem "Spotlight" jest znakomity klimat dziennikarskich śledztw, bardzo dobry scenariusz i świetne aktorstwo na czele z Michaelem Keatonem i Markiem Ruffalo. Ten drugi (razem z Rachel McAdams) został wyróżniony nominacją do Oscara za drugoplanową rolę. mat. prasowe
Główną zaletą "Spotlight" jest taktowne wypośrodkowanie emocji, które ze względu na tak bulwersującą społecznie tematykę, mogły zrujnować spójną wizję reżysera i spłycić film do poziomu tandetnej, jednowymiarowej papki. Tak, na szczęście, się nie stało. McCarthy z wielkim wyczuciem rotuje szokującymi faktami, oszczędza swoim bohaterom i jednocześnie widzom zbędnych melodramatów, doskonale wie, kiedy docisnąć emocjonalny pedał gazu, a w którym momencie lekko przyhamować, zostawiając pole do interpretacji.

Film nie jest też krucjatą wymierzoną w katolików, ani w sam Kościół.
Twórcy skupili się przede wszystkim na piętnowaniu skrajnie nieakceptowanych zachowań, które w tym przypadku w połączeniu z hierarchią, władzą i pozycją społeczną księży stały się wręcz niewykrywalne i zakamuflowane zmową milczenia. W "Spotlight" nikt wiary nie neguje. Ta jednak zmanipulowana przez dewiantów potrafi być przyczynkiem do osobistych dramatów.

Niesamowitą intuicją McCarthy wykazał się również w kwestii doboru ekranowego działu śledczego. Ekipą "Spotlight" dowodzi znakomity Michael Keaton, który po wybitnej roli w "Birdmanie" przeżywa aktorski boom i potwierdza głębię artystycznego potencjału. Charyzmą, doświadczeniem i wyrafinowaną lekkością od pierwszych minut zagarnia sympatię widzów. Jednak i ta postać, jak się okaże, "ma coś za uszami". Wiarygodnie i bardzo naturalnie w roli Sachy Pfeiffer wypada Rachel McAdams. Wychowanej w katolickiej tradycji dziennikarce tym trudniej będzie zrozumieć ogrom szokujących doniesień. Dzięki jednak swojej wrażliwości jest w stanie dotrzeć do ofiar i wydobyć z nich trudną prawdę. Najbardziej dynamiczną postacią jest z pewnością Mike Rezendes, w którego wcielił się Mark Ruffalo. To on jest gończym ogarem, który bez skrupułów podejmuje każdy znaleziony trop i choć skrywa solidne pokłady empatii, nie omieszka również wykorzystać afery do zawodowych celów. Na dalszym planie błyszczy z kolei znów wszechstronny Stanley Tucci.

"Spotlight" z pewnością najbardziej trafi w gusta tych, którzy lubują się w rozwiązywaniu zagadek i mozolnym pokonywaniu przeszkód wraz z ekranowymi bohaterami. Film McCarthy'ego, choć ogołocony nieco z technicznych popisów (właściwie brak ścieżki dźwiękowej, przeciętne zdjęcia), pod kątem fabularnym i emocjonalnym wydaje się być kompletny. Idealnie wpisuje się w nurt kina śledczego, odhaczając kolejno każdy z jego wyznaczników: sprawne tempo, wielowątkowość fabuły, różnorodność postaci, waga poruszanych problemów i solidny scenariusz. A to już wystarczający argument, by "Spotlight" umieścić w bardzo ścisłym gronie faworytów do Oscara za film roku.

OCENA: 8/10

Film

Spotlight

Spotlight (26 opinii)

3.9
produkcja
USA
gatunek
Thriller, Dramat
premiera
5 lutego 2016
czas trwania
2 godz. 8 min.

Opinie (45) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

15.11.2019 r.

08.11.2019 r.