Nasze recenzje

Kot po angielsku, czyli Polak potrafi. Recenzja filmu "Wróg doskonały"

Profesją głównego bohatera filmu jest projektowanie budynków. Znacznie gorzej od niego z projektowaniem thrillera psychologicznego radzi sobie Kike Meillo. Hiszpański reżyser pośpiesznie i niechlujnie dobudowuje kolejne piętra swojej opowieści, zupełnie jednak nie dbając o solidne fundamenty. Filmowa konstrukcja chwieje się jak domek z kart i jeśli w którymś momencie widz zbyt mocno westchnie, wszystko rozleci się w ułamku sekundy. We "Wrogu doskonałym" jest za dużo niedoskonałości, ale na pewno nie zalicza się do nich debiutujący w zagranicznej produkcji Tomasz Kot.



Jeremiasz Angust (Tomasz Kot) jest szanowanym architektem o międzynarodowym uznaniu. Projektuje warte setki milionów dolarów/euro obiekty, publikuje własne książki i zalicza się do ścisłego grona wybitnych specjalistów w swoim fachu. Nieźle jak na kogoś, kto z komunistycznych polskich blokowisk przebił się na europejskie salony. Po branżowej konferencji w Paryżu mężczyznę w drodze na lotnisko zatrzymuje Texel Textor (Athena Strates). Oboje spóźniają się na samolot i w oczekiwaniu na kolejne loty rozpoczynają niewinną pogawędkę, która dość gwałtownie skręca w niepokojącym kierunku. Pozornie tylko przypadkowe spotkanie obnaża mroczne tajemnice obojga podróżnych.

Escape room dla początkujących



Sprawdź gdzie grają film Wróg doskonały

Enigmatyczny opis musi wystarczyć widzowi, bowiem "Wróg doskonały" należy do tych produkcji, których fabułę najlepiej poznawać dopiero podczas seansu. Im mniej wiemy na starcie, tym większe turbulencje odczujemy podczas lotu. To nieprzypadkowa aluzja, gdyż niemal półtoragodzinną historię Kike Meillo umiejscawia na lotnisku, zaprojektowanym notabene przez głównego bohatera. Hiszpański filmowiec na pewno nie ułatwił sobie zadania. Nie dość, że sięgnął po gatunek, który wymaga chirurgicznej wręcz precyzji w kreowaniu opowieści, to na dodatek całą niemal fabułę zrzucił na barki jedynie dwojga postaci. Za ambitnymi pobudkami nie nadążył jednak reżyserski warsztat Meillo.

Jeremiasz (Tomasz Kot) i Texel (Athena Strates) poznają się w drodze na lotnisko. Po dotarciu na miejsce, okazuje się, że oboje muszą czekać na kolejne loty. Spędzają czas na wspólnej rozmowie, która szybko przybiera nieoczekiwany(?) obrót.
Jeremiasz (Tomasz Kot) i Texel (Athena Strates) poznają się w drodze na lotnisko. Po dotarciu na miejsce, okazuje się, że oboje muszą czekać na kolejne loty. Spędzają czas na wspólnej rozmowie, która szybko przybiera nieoczekiwany(?) obrót. mat. prasowe/Best Film
Autor takich obrazów jak "Eva" czy "Toro" naszpikował swój najnowszy film zwrotami akcji właściwie tylko po to, by mylić tropy i dorzucać widzowi kolejne fabularne zagwozdki. Ich rozwikłanie nie wymaga jednak szóstego zmysłu. Jeżeli ktoś niejednokrotnie odwiedzał filmowe escape roomy, jakimi są thrillery psychologiczne, ten praktycznie już w kwadrans upora się z zagadkami i odnajdzie klucz do wyjściowych drzwi. Znacznie większa frajda towarzyszyć będzie pozostałym widzom, a kilka fabularnych "twistów" może ich zaprowadzić w niejeden ślepy zaułek. "Wróg doskonały" oferuje więc pełną rozrywkę tylko w trybie dla początkujących graczy.

Zaniki napięcia, scenariusz słabej mocy



Niezależnie od poziomu naszych detektywistycznych zdolności, film potrafi trzymać w napięciu. To pewnego rodzaju paradoks, bo liczba dość naiwnych sugestii ze strony reżysera mogłaby permanentnie psuć zabawę. Na jeden udany zabieg filmowców przypadają średnio 2-3 nietrafione decyzje. A to w postaci chaotycznej retrospekcji, a to w formie jałowego dialogu dwójki bohaterów. "Wrogiem doskonałym" wielokrotnie można się zmęczyć, ale ciekawość zwycięża za każdym razem. Chcemy dobrnąć do finału i znaleźć odpowiedzi na dziesiątki pytań, które nasuwać się będą wraz z rozwojem wydarzeń. To z kolei może się nie udać, bo Kike Meillo w kulminacyjnych scenach tak szybko wykłada karty, że niektóre lądują zamiast na stole, to pod nim. Nie wszystkie elementy zagadki zostają w pełni wyjaśnione. Jak choćby to, dlaczego akurat w tym konkretnym momencie dochodzi do konfrontacji Jeremiasza i Texel.

Lepsze jest wrogiem dobrego - wydaje się, że o tej zasadzie zapomniał hiszpański reżyser, który przemeblował historię opisaną pierwotnie przez belgijską literatkę Amelie Nohtomb w książce "Kosmetyka wroga". Można odnieść wrażenie, że Meillo przekombinował, zarówno wtedy, gdy zaczął majstrować przy fabule, jak i wówczas, gdy zabrał się za montaż swojego dzieła. Selekcja poszczególnych scen nie do końca jest trafiona, a z wieloma ujęciami bez żalu można było pożegnać się na etapie postprodukcji. Być może to bardziej zaniedbanie niż błąd, bo najwięcej mankamentów tkwi jednak w słabym scenariuszu.

"Wróg doskonały" to psychologiczny thriller, który tylko miejscami oferuje napięcie wysokiej mocy. Zbyt dużo tu scenariuszowego bałaganu, fabularnych dziur i banalnych sztuczek, na które nie nabiorą się wytrawni znawcy gatunku.
"Wróg doskonały" to psychologiczny thriller, który tylko miejscami oferuje napięcie wysokiej mocy. Zbyt dużo tu scenariuszowego bałaganu, fabularnych dziur i banalnych sztuczek, na które nie nabiorą się wytrawni znawcy gatunku. mat. prasowe/Best Film

Well done, Mr Kot



Tym większe słowa uznania należy kierować pod adresem dwójki aktorów, którzy bez zabezpieczenia i asysty wspinają się po tej koślawej filmowej budowli. Z polskiego punktu widzenia oczywiście najbardziej interesuje postawa Tomasza Kota. Można odetchnąć z ulgą, bo nasz rodak w międzynarodowej produkcji nie najgorzej radzi sobie z językiem angielskim (choć ciężko oprzeć się wrażeniu, że czasami skupiał się bardziej na poprawnej wymowie niż emocjach towarzyszących danej kwestii), świetnie współpracuje ze swoją partnerką i prezentuje największy bodaj atut, który może zaprocentować przy następnych projektach - charyzmę. Kamera - nieważne czy w polskich, czy w zagranicznych rękach - go uwielbia. Kolejne zagraniczne angaże to tylko kwestia czasu.

Znakomitą przeciwwagą dla gry Tomasza Kota we "Wrogu doskonałym" jest kreacja młodziutkiej Atheny Strates. Pochodząca z RPA aktorka wiele razy porywa się na dość karkołomne szarże, aczkolwiek poniekąd wymaga od niej tego scenariusz. Jej Texel to przecież wybuchowa mieszanka ekstrawagancji, egocentryzmu i chaosu. Kula ognia, która co rusz zderza się z lodowatą skałą, jaką jest Jeremiasz. Kot i Strates świetnie się uzupełniają i potrafią się nawzajem inspirować. Pozostaje jedynie kolejny raz pomstować o lepszy scenariusz, bo ten, którym oboje dysponują, zdecydowanie nie ułatwia im zadania. Gdy do aktorskich umiejętności sprawny filmowiec dostosowuje swój pomysł, powstają takie majstersztyki gatunku jak choćby "Pojedynek" z Judem Law i Michaelem Caine'em.

Tomasz Kot to na pewno jeden z najmocniejszych atutów filmu, a to, jeśli nie otwiera, to na pewno mocno uchyla drzwi do międzynarodowej kariery popularnego w Polsce aktora. Do mówiącego po angielsku Kota trzeba się powoli przyzwyczajać.
Tomasz Kot to na pewno jeden z najmocniejszych atutów filmu, a to, jeśli nie otwiera, to na pewno mocno uchyla drzwi do międzynarodowej kariery popularnego w Polsce aktora. Do mówiącego po angielsku Kota trzeba się powoli przyzwyczajać. mat. prasowe/Best Film
Być może "Wróg doskonały" bardziej niż do kin nadawałby się do dystrybucji na platformach streamingowych, które od lat kolekcjonują niezwykle popularne wśród widzów hiszpańskie kryminały i thrillery. Skoro jednak dzieło Kike Meillo gości na wielkich ekranach, to warto przekonać się, że Polak na międzynarodowej arenie może wypaść kilka razy lepiej niż rodzima reprezentacja podczas Euro 2020. Choć i w tym przypadku gość z Półwyspu Iberyjskiego nie pomógł wydobyć pełni potencjału.

OCENA: 5,5/10

Film

Wróg doskonały
6.1 25 ocen

Wróg doskonały

produkcja
Francja, Hiszpania
premiera
2 lipca 2021
czas trwania
1 godz. 28 min.

Opinie (19) 1 zablokowana

  • (5)

    Od "Skazanego na bluesa" wiedziałem, że ma potencjał. Musi tylko trafić na odpowiednie angaże, bo ewidentnie na to zasługuje. Mam nadzieję, że go dostrzega, a nie skończy się na rolach typu drzewo albo statyści, lub blond dekoracja planu 90/60/90, tak jak Skorupko. Znam go osobiście z czasów studenckich, już wtedy dorabiał jako statysta w zagranicznych filmach. Rano pracowaliśmy na zmywaku u Wietnamczyka, potem zamykał bo na pejdżerze dostał cynk, że są potrzebni statyści do filmu tego i tego. Paryż to było super miejsce. Za studenta ciężko pracował by związać koniec z końcem, w sumie nie powiem, ale dużo mu pomogłem gdy był w potrzebie, tak samo on pomógł mi i jak żona mnie wyrzuciła z domu za picie alkoholu to mogłem u niego zamieszkać na balkonie za Freeko.

    pozdrawiam

    • 17 11

    • Ani błyskotliwe, ani zabawne. To miała być recenzja, nie Twoje chore filmy na temat Kota. Zmień dilera lub psychiatrę, bo robisz się męczacy

      • 7 0

    • tak było (1)

      pozdrawiam

      • 4 0

      • Potwierdzam

        • 2 0

    • Kot zabłysnął według mnie już wcześniej. W serialiku na licencji "Camera Cafe" nadawanym na TVN. (1)

      Jest parę fragmentów na youtube.

      • 1 0

      • Mam wxzystkie odcinki na dvd

        Camera Cafe to chyba najbardziej udana kalka sitvomu z zagranicy.

        • 0 0

  • Cat

    • 4 1

  • Dialogi napisane fatalnie. Ogólnie widać, że mógłby wyjść z tego świetny film, gdyby wziął się za niego doświadczony reżyser. Szkoda Tomasza Kota, mam nadzieję, że kolejną rolę międzynarodową zagra w czymś lepszym, szczerze mu tego życzę.

    • 17 0

  • Kot jednak sporo gorszy

    niż w polskojęzycznych produkcjach, nie rozumiem zachwytu.

    • 4 9

  • Cały film to kaszana z Kotem na czele

    • 4 13

  • WOW

    Aż oko cieszy widzieć ulubionego aktora w zagranicznym filmie. Bardzo podoba mi się to jak gra w tym filmie i ta mowa.. Życzę mu sukcesów w swoim zawodzie i żeby szedł coraz wyżej i zbierał doświadczenia w takich filmach. To co pokazał w tym filmie to mogę już napisać, że zasługuje na oscara :D

    • 4 1

  • Bieda

    • 0 2

  • Polecam

    Gdy wychodzisz z kina i nie masz wszystkich odpowiedzi, ale aż cię to wkurza, myślisz o tym, dyskutujesz, to wiesz że to był niezły nietuzinkowy film. Kot super!

    • 3 0

  • "Nie wszystkie elementy zagadki zostają w pełni wyjaśnione. Jak choćby to, dlaczego akurat w tym konkretnym momencie dochodzi do konfrontacji Jeremiasza i Texel."

    To akurat wydaje się oczywiste - żeby nie spoilerować - powrót do Paryża i budynku zaprojektowanego przez niego lotniska. Dość natrętnie nawiązywały do tego pojawiające się nadprogramowe elementy makiety.

    • 0 0

  • Czy Kot zagra w filmie wspólnie z Leonardo Di Caprio? (1)

    • 0 1

    • Zagra.

      Jego ojca ;)

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

06.08.2021 r.

30.07.2021 r.

Zapowiedzi