Nasze recenzje

stat

Kac gwarantowany. Recenzja filmu "Sąsiedzi 2"

W gorącym okresie trójmiejskich juwenaliów studenci mają okazję podejrzeć, jak bawią się ich rówieśnicy zza oceanu. Zdecydowanie lepszą opcją jest jednak plenerowy grill lub wypad do klubu, bo film "Sąsiedzi 2" w zasadzie nie oferuje niczego, co nadawałoby się na poświęcenie choć sekundy uwagi. Hordy bezmyślnych nastolatków przeplatają się ze zidiociałymi dorosłymi, a cały osobliwy zestaw uzupełnia humor bardzo niskich lotów, ocierający się często wręcz o odrazę i nieznośną wtórność.



Formuła sąsiedzkiego konfliktu, w którym obie strony są w stanie posunąć się wiele dalej niż podrzucanie sobie śmieci czy podbieranie korespondencji, nie pozostawia zbyt wiele pola do manewrowania. O ile pierwsza odsłona przygód małżeństwa Radner walczącego z pobliskim bractwem Delta Psi potrafiła rozbawić, momentami zaskoczyć, a nawet przekazać zawoalowaną treść, o tyle kontynuacja komedii Nicholasa Stollera jest jedynie marną kopią oryginału. Twórcy nie postawili na rozwój fabuły. Zamiast tego skupili się na powielaniu schematu, zastępując nieznośnych studentów rozwydrzonymi studentkami i dorzucając dla niepoznaki kilka nowych gagów, których sens i jakość doceniają chyba tylko ich autorzy.

Miejsce imprezowych chłopaków tym razem zajmują dziewczyny, które podobnie jak poprzedni rezydenci domu, wchodzą w konflikt ze spokojnymi na ogół sąsiadami.
Miejsce imprezowych chłopaków tym razem zajmują dziewczyny, które podobnie jak poprzedni rezydenci domu, wchodzą w konflikt ze spokojnymi na ogół sąsiadami. mat.prasowe/Universal Pictures
Maca (Seth Rogen) i Kelly (Rose Byrne) poznajemy jako zaprawionych już w bojach rodziców oczekujących kolejnego dziecka. Po imprezowej świcie Teddy'ego (Zac Efron) nie ma już śladów. Można więc czerpać pełnymi garściami z błogiej ciszy i spokojnego sąsiedztwa. Sytuacja zmienia się, gdy za płotem pojawiają się zbuntowane reprezentantki płci pięknej. Trzy przyjaciółki, zmęczone męskimi bractwami i seksistowskimi żartami, zakładają własną grupę. Jednak to, co dla dziewcząt jest synonimem dobrej zabawy i równouprawnienia, dla młodych rodziców oznacza powrót sąsiedzkiego koszmaru. Aby tego było mało, na horyzoncie pojawia się stary znajomy - Teddy - niepotrafiący odnaleźć się w dorosłym życiu i wśród ustatkowanych kolegów. Z jego cennych usług i imprezowego doświadczenia skorzystać zamierzają obie strony konfliktu.

Już od pierwszych minut seansu rozpoczyna się z hukiem festiwal marnych gagów skoncentrowanych głównie na dwóch, trzech motywach, konsekwentnie rotowanych i przeplatanych. Poza kilkoma drobnymi epizodami nie dostajemy faktycznie nic świeżego, a co gorsza, wartościowego i pomysłowego. Humor jest głównie monotematyczny, odpychający, a momentami wręcz rynsztokowy (patrz: pierwsza scena). Uśmiechu przysporzy scena próby wydostania się z garażu Maca i Teddy'ego. Usta drgną w górę na widok osobliwych "minionków". Rozbawić mogą pojedyncze riposty rzucane przez bohaterów. Jak na komedię to jednak zbyt mało, żeby mówić w tym przypadku nawet o średnim poziomie dowcipu.

"Sąsiedzi 2", podobnie jak oryginał, bazuje w głównej mierze na przeciwieństwach: dojrzałość kontra chęć zabawy, starość a młodość, odpowiedzialność względem beztroski. To też, co widać na zdjęciu, przeciwieństwa fizyczne.
"Sąsiedzi 2", podobnie jak oryginał, bazuje w głównej mierze na przeciwieństwach: dojrzałość kontra chęć zabawy, starość a młodość, odpowiedzialność względem beztroski. To też, co widać na zdjęciu, przeciwieństwa fizyczne. mat.prasowe/Universal Pictures
Wszelka próba analizowania fabuły mija się oczywiście z celem. Film "Sąsiedzi 2" jest przede wszystkim maratonem sytuacyjnych gagów bardzo luźno podpiętych pod logiczną całość. Tym bardziej dziwi, że twórcy silą się na nachalne przemycenie w swoim wątpliwym dziele poważnych treści. Przewijają się więc mało rozgarnięte przebąkiwania o rodzicielskiej odpowiedzialności, (ponownie) konflikcie pokoleń i trudzie odnalezienia się w dorosłości. Na dokładkę piątka kreatywnych inaczej scenarzystów serwuje nam iście salomonowe mądrości, wśród których można znaleźć na przykład tę, mówiącą, iż gwarantem prawdziwej żeńskiej przyjaźni jest imprezowanie i posiadanie domu, który można konsekwentnie rujnować (ewentualne rozwiązanie bractwa to według autorów filmu i bohaterów koniec jakichkolwiek znajomości). W natłoku takich bzdur chyba już lepiej skupić się na poszukiwaniu humoru.

Rozentuzjazmowane studentki dla sąsiadów oznaczają bezsenność i zszargane nerwy, dla widzów - gigantyczny kac po tej wątpliwej jakości balandze. Film "Sąsiedzi 2", trzymając się nomenklatury imprezowej, przypomina przegryzanie spleśniałej pizzy popijanej rozgazowanym piwem. Żołądek zapełnić można. Niesmak i wstręt pozostaną na długo.

OCENA: 3/10

Film

Sąsiedzi 2

Sąsiedzi 2

4.9
produkcja
USA
gatunek
Komedia
premiera
13 maja 2016
czas trwania
1 godz. 32 min.

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Gdańsk

Sopot

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

22.04.2019 r.

17.04.2019 r.

12.04.2019 r.

Zapowiedzi