Nasze recenzje

Dozwolone do lat kilkunastu. Recenzja filmu "Gru, Dru i Minionki"


Świetnie wymyślona przed laty animacja zdominowana przez wszędobylskie żółte stworki zarobiła już krocie w światowych kinach i wiele wskazuje na to, że najnowsza część przygód Gru i jego kolorowej ferajny tego trendu nie zmieni. To wciąż niebywale atrakcyjny, zwłaszcza dla dziecięcego oka, produkt, który poza tym, że bawi, również uczy i w obrazowy sposób wykłada istotę dobra i zła.



Tym razem ilość (wątków) wzięła górę nad jakością. Scenarzyści zafundowali widzom wielopiętrowe ciastko, które choć smaczne, z trudem można zmieścić w ustach. Gru i Lucy tracą pracę w Lidze Antyzłoczyńców. W głównej mierze odpowiada za to nieuchwytny mistrz zła, Balthazar Bratt - niegdyś ulubieniec Hollywood i gwiazdor młodzieżowego serialu, dziś zdeprawowany miłośnik lat 80. ogarnięty żądzą zemsty. Gru oczywiście nie daje za wygraną, ale w pościgu za złoczyńcą niespodziewanie przeszkadza pojawienie się brata bliźniaka, o którego istnieniu główny bohater oczywiście nie wiedział. Z całą rodzinką Gru rusza do Niemiec, by odkryć bajeczną fortunę i luksusy, w jakie opływa Dru, a przy okazji poznać własne dziedzictwo.

Gru niespodziewanie dowiaduje się o istnieniu swego brata bliźniaka. Dru prowadzi dochodowy biznes w Niemczech, ale podświadomie marzy o zostaniu złoczyńcą. Co najmniej takim, jakim do niedawna był jego brat.
Gru niespodziewanie dowiaduje się o istnieniu swego brata bliźniaka. Dru prowadzi dochodowy biznes w Niemczech, ale podświadomie marzy o zostaniu złoczyńcą. Co najmniej takim, jakim do niedawna był jego brat. mat. prasowe/UIP
Na dokładkę twórcy animacji dorzucają jeszcze garść pobocznych wątków: ambitna Lucy gubi się w nowej dla siebie roli matki, Edith i Agnes ruszają na poszukiwania jednorożca, świeżo zapoznani ze sobą bracia odkrywają sekrety swego rodu, a hałaśliwe minionki... organizują strajk i decydują się na solową karierę. Poszczególnymi pomysłami można byłoby obdzielić kilka kolejnych sequeli i zrobić to w sposób przemyślany i naprawdę chwytliwy. Tymczasem nie wiedzieć jednak dlaczego, scenarzyści za wszelką cenę chcieli napompować żółty balonik do granic wytrzymałości.

A w tym przypadku wystarczy zaledwie jedno ukłucie, aby całą frajdę obrócić z hukiem w katastrofę. Do tej jednak nie dochodzi, bo nakarmieni sukcesem poprzednich części filmowcy doskonale wiedzą, jaką rozrywkę zaserwować najmłodszym widzom, aby ci nie zaczęli się nudzić. Rewia wielobarwnych kadrów uzupełnia wartką akcję, która nie pozwala maluchom oderwać wzroku od ekranu. Nieźle wyważone postaci zaciekawią, a wciąż komicznie bełkocące minionki przy wsparciu sympatycznych niemieckich świnek skradną serce niejednemu dziecku.

Masa slapstickowych żartów i prostych gagów zapewnią najmłodszym widzom zabawę na wysokim poziomie. "Gru, Dru i Minionki" jednocześnie przemycą w ich stronę garść cennych wychowawczych morałów o wartości rodziny, dążeniu do marzeń i o tym, że choć zło często kusi i wydaje się być całkiem atrakcyjne, to i tak większych zysków dostarcza czynienie dobra.

Balthazar Bratt symbolizuje epokę gumy do żucia, dyskotekowych kreacji i muzyki Michaela Jacksona. To jednocześnie przynęta, mająca złowić do kina dorosłych widzów, którzy tym razem podczas spotkania z minionkami i Gru mogą się solidnie wynudzić.
Balthazar Bratt symbolizuje epokę gumy do żucia, dyskotekowych kreacji i muzyki Michaela Jacksona. To jednocześnie przynęta, mająca złowić do kina dorosłych widzów, którzy tym razem podczas spotkania z minionkami i Gru mogą się solidnie wynudzić. mat. prasowe/UIP
O sukcesie dwóch poprzednich części decydował fakt, że doskonale nakręcona animacja idealnie trafiała w gusta maluchów, ale potrafiła zarazem przykuć uwagę dorosłych widzów. Tego balansu twórcom tym razem nie udało się już osiągnąć. Przeładowana wątkami fabuła nie zaskakuje, śmieszy tylko momentami (jak choćby niezawodne minionki, które lądują... w więzieniu) i zwyczajnie nudzi.

Niewystarczającym okazał się też sprytny zabieg scenarzystów, którzy licznymi nawiązaniami do lat 80. próbowali wskrzesić w widzach sentymentalne wspominki. Czarny charakter z magnetofonowej taśmy puszcza nieśmiertelne szlagiery sprzed trzech dekad, tańczy "moon-walk", permanentnie żuje gumę, w złowieszczym arsenale skrywa płatające figle jojo, a w prywatnej kwaterze dumnie pod sufitem błyszczy dyskotekowa kula. Jakiś w tym urok da się odnaleźć, ale na dłuższą metę stylistyka retro staje się nużąca i nachalna.

Rozczarowani będą z pewnością ci, którzy przepadają za żółtymi nikczemnikami, którym w głowie tylko zło. Po "skoku w bok", jakim dla całej serii był odrębny film poświęcony minionkom, twórcy najnowszej animacji prosto ze studia Illumination wypuszczają małych ulubieńców na wagary. Minionków jest zdecydowanie mniej i choć pojawiają się sporadycznie, wciąż jednak nie tracą nic ze swojej żółtej mocy uśmiechu. Twórcy "Gru, Dru i Minionków" zdaje się, że testowali żywotność serii bez charakterystycznych pomocników. Sprawdzian nie wypadł w tym kontekście zbyt okazale.

Nie może oczywiście zabraknąć minionków, które spragnione życia złoczyńcy wypowiadają strajk Gru i ruszają na podbój świata. Wkrótce lądują jednak w więzieniu. I to zarazem najbardziej komiczny fragment nowej animacji spod znaku studia Illumination.
Nie może oczywiście zabraknąć minionków, które spragnione życia złoczyńcy wypowiadają strajk Gru i ruszają na podbój świata. Wkrótce lądują jednak w więzieniu. I to zarazem najbardziej komiczny fragment nowej animacji spod znaku studia Illumination. mat. prasowe/UIP
O oblanym egzaminie mowy być jednak nie może. Nie od dziś wiadomo, że w bałaganie, również tym ekranowym, dziecko czuje się jak ryba w wodzie. Dlatego "Gru, Dru i Minionki" to świetna wakacyjna propozycja dla najmłodszych, szczególnie, gdy pogoda za oknem nie dopisuje. Dynamiczna akcja, masa postaci, do tego muzyka Pharella Williamsa i sporo wartościowych przesłanek powodują, że choć trzecia część jest najsłabszą z całej serii, mając kilka lub kilkanaście lat ogląda się to z nieskrywaną przyjemnością. Dorosłym widzom równie angażujących emocji wystarczy raptem na kilka scen. Żółta moc minionków zaczyna powoli blaknąć.

OCENA: 6/10

Film

Gru, Dru i Minionki
6.2 55 ocen

Gru, Dru i Minionki

produkcja
USA
gatunek
Komedia, Animacja, Przygodowy
premiera
30 czerwca 2017
czas trwania
1 godz. 30 min.

Opinie (33)

  • Przecież to 4 część (3)

    W domu na płytach DVD mam 3 części Minionków. Ta jest 4-tą częcią. Ktoś, kto pisze recenzję filmu, powinien to wiedzieć.

    • 26 18

    • Zależy jak na to patrzeć

      Ogólnie masz rację, że to 4 film. Natomiast jeśli brać pod uwagę filmy z minonkami, Dru i dziewczynkami to jest to 3 część

      • 0 0

    • Przecież 3 część (1)

      A ktoś, kto ma w domu całą serię powinien wiedzieć, że ten film jest kontynuacją "Jak ukraść Księżyc" i "Minionki rozrabiają", a "Minionki" był oddzielnym filmem. Tak jest w tekście napisane. Zresztą angielski tytuł tego filmu to "Despicable Me 3" (słownie: trzy). Proste.

      • 24 2

      • Bubello

        "Podły Ja" chyba by się w Polsce raczej nie sprzedało lub po prostu ktoś nie przewidział, że będzie kolejna część.
        A co za różnica, która to odsłona małych iron men'ów.. Wszystkie są fajne. Dla porozumienia mam dla was: "taki mały bibelocik" hehe

        • 0 0

  • Byłem (3)

    Byłem. Nawet fajne, ale nic w porównaniu ze Smoleńskiem.

    • 48 15

    • Mało ci Smoleńska?

      , że jeszcze tu spamujesz?!!? Idź na miesięcznica!!!

      • 0 0

    • (1)

      Podobno będzie sikłel. Roboczy tytuł Ekshumacja czyli zombi na pokładzie. Trwają rozmowy z Samuelem L. Jacksonem, który już nie będzie szukać węży w samolocie.

      • 3 3

      • Czy ty i ten powyżej jesteście tak tępi, czy...

        może wasze nudne życie ciąży wam do tego stopnia, że nawet w temacie filmu dla dzieci wrzucacie medialną, polityczną papkę.

        • 2 0

  • Bajki nie dla dzieci (2)

    Szybkie dialogi, dziwne odwołania, teksty, żarty, postacie itp dzieci połowy nie rozumieją ale rodzic swietnie sie bawi. Co to jest np Batman Lego!? Serio to jest bez ograniczeń wiekowych? Pózniej oskarżamy dzieci o ADHD a one kopiują po prostu bohaterów z "bajek".

    • 8 13

    • (1)

      Jakoś mój 6 letni syn ogląda lego batman i nie ma ADHD,wręcz jest grzecznym dzieckiem.Pewnie wcale nie przez to,że bardzo dużo z nim rozmawiam i poświècam wiele czasu.

      • 3 0

      • Chyba kolega nie ma dzieci... lub sam nie miał dzieciństwa i nie oglądał He-men'a

        • 2 0

  • Widziałam zwiastun - klimat zdaje się podobny do tego z poprzedniej części, z której wyszłam z dzieckiem po 15 minutach. Nie dało się tego "działa" oglądać. Okropny film.

    • 2 8

  • Potwierdzam (2)

    Zgadzam się w 100% z powyższą recenzją.
    Dzisiaj byłam na premierze, razem z moją 8letnią córką.
    Seria Minioków jest naszą ulubioną. Rodzinnie się na niej śmiejemy do łez, razem wzruszamy.
    W kinie było dokładnie wg opisu.
    Córka była zachwycona, ja.. znudzona.
    I chociaż chwytały za serce klimaty z lat 80', to zatęskniłam za poprzednimi częsciami.
    "To moja ulubiona część Minionków" - skomentowała 8 latka.
    I chociaż dlatego... warto.

    • 22 9

    • Zgadzamy się z córką.

      • 0 0

    • Myślałam że tylko mi się nie podobało :)

      • 3 1

  • Czy stroje minionków w więzieniu (2)

    nawiązują do żydowskich więźniów w polskich obozach koncentracyjnych?

    • 3 23

    • czy dobra kreskówka na poziomie musi do czegoś nawiązywać? (1)

      nie doszukujmy się w bajkach nie wiadomo czego, a jeśli ktoś ma skojarzenia z wojną i nie potrafi przyjąć po prostu dobrej zabawy - to ma problem ...

      • 3 1

      • Minionki to kreskówka na poziomie? - Świat sie knczy!

        • 7 0

  • Zafascynowane złem stwory stają się idolami naszych dzieci

    a my jeszcze za to dopłacamy

    • 9 0

  • Super

    My z corka byłyśmy na przedpremierze w ostatnia niedzielę w metropoli. Po prostu super

    • 2 3

  • Byłem, widziałem... Gniot.

    • 6 4

  • Minion

    Moje dzieci bawiły się przednio! Fajny film!

    • 5 4

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Gdynia

Rumia

DKFy

Premiery

16.10.2020 r.

09.10.2020 r.

Zapowiedzi