• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Bella i Sebastian. Jak pies z człowiekiem

Borys Kossakowski
12 listopada 2014 (artykuł sprzed 9 lat) 

Zwiastun filmu "Bella i Sebastian".


To jeden z niewielu filmów dla dzieci, podczas którego w kinie panuje cisza jak makiem zasiał. Jak się okazuje, można zrobić film bez efektów specjalnych, gonitw, wrzasków i pisków, który skupi uwagę nawet chłopców. Zresztą tytułowa postać filmu "Bella i Sebastian" to kawał superbohatera. Superbohatera z krwi i kości, choć bez karabinów, laserów i odrzutowego plecaka.



Bella to pirenejski pies górski, choć z początku nazywana jest "Bestią". Alpejscy farmerzy organizują na nią obławy w zemście za porwane owce. Pies bity przez właściciela, gdy ucieknie z zagrody, dziczeje w górach i zaczyna zagrażać domostwom. Lepiej go ubić. Mały Sebastian (Félix Bossuet) o czarnych włosach i oczach jak węgielki ma jednak przeczucie, że dorośli tym razem nie mają racji. To on jako pierwszy staje oko w oko z "Bestią". Pierwsze lody szybko pękają, a pies okazuje się nie być aż taki groźny.

Psy na ekranie to wdzięczny temat. Polacy do tej pory kochają Szarika z "Czterech pancernych...", a cały świat swego czasu zachwycał się "Beethovenem". Relacje między zwierzęciem i człowiekiem od dawna przyciągają różnych autorów - zarówno powieści dla dzieci "Lassie wróć", jak i produkcji dorosłych "Tańczący z wilkami".

"Bella i Sebastian" wpisują się w ten kanon, opowiadając o pięknej przyjaźni dwójki samotników. Ośmioletni Sebastian jest odludkiem, milczkiem. To znajda wychowywana przez rodzinę zastępczą, też niekompletną. Opiekują się nim pasterz Cesar (Tchéky Karyo) i jego siostrzenica Angelina (Margaux Châtelier). Sebastian szybko odnajduje wspólny język ze skazanym na banicję psem. Oboje unikają ludzi, nie mają do nich zaufania, przemykają górskimi ścieżkami według sobie znanych szlaków.

Ech, te góry. Warto ten film zobaczyć choćby tylko ze względu na malownicze pejzaże górskie, jakimi nas uraczył reżyser filmu - Nicolas Vanier. Pozostanie dla mnie wielką tajemnicą, chyba już na zawsze, dlaczego góry tak działają na człowieka (zwłaszcza tego z nizin). Ale faktem jest, że ośnieżone szczyty, załomy, turnie i granie budzą we mnie ogromne tęsknoty i emocje.

Emocje budzi też Bella - czyli "piękna". Piękna, bieluchna i puszysta suczka pirenejskiego psa pasterskiego, w której nie sposób się nie zakochać. Co zresztą na własnej skórze sprawdza malutki Sebastian. Siedzące obok mnie dzieci w momentach zagrożenia też cichutko powtarzały to imię: "Bella, tylko nie to, piesku, uważaj...".

"Bella i Sebastian" to film zdubbingowany, zgodnie z regułami kina dziecięcego. Polskie kwestie są znośne - całkiem nieźle poradził sobie podkładający głos chłopca Mateusz Ceran. Dorośli aktorzy są raczej przezroczyści, bez wielkich emocji. Ale chyba i tak lepsze to, niż rozwrzeszczane i hałaśliwe dubbingi filmów animowanych, po których wychodzi się z kina z migreną. Co ważne - film został udźwiękowiony, wbrew obowiązującym trendom, z bardzo umiarkowanym poziomem głośności. Po "dudniących" trailerach i wrzaskliwych reklamach w kinie nagle robi się cicho. Z początku to nieco dziwi, ale po czasie człowiek stwierdza, że to ogromna zaleta tego filmu.

I ta cisza się udziela dzieciom, które siedzą na filmie zadziwiająco skoncentrowane. Niewykluczone, że to film, który przyciąga inną publikę niż "X-men", dlatego w kinie było tak spokojnie (choć na widowni było wielu chłopców). Ale to rok 1943, trwa wojna, są Niemcy, pościgi, karabiny, lawiny, więc są też tematy "męskie". Wszystko jednak zrealizowane elegancko i z wdziękiem, dzięki temu film nie rozkręca dziecięcego ADHD i nie powoduje napadów epilepsji.

To nie jest arcydzieło kina. Ale bardzo solidny "Bella i Sebastian" niesie ze sobą sporo wartości. Po pierwsze - przyjaźń, po drugie piękno gór, po trzecie kawał historii (wojna, nielegalne przerzuty Żydów przez góry z Francji do Szwajcarii). Dla tych wartości warto zabrać dziecko do kina, nie ryzykując bólu głowy.

Film

6.4
34 oceny

Bella i Sebastian (11 opinii)

(11 opinii)
Dramat

Opinie (33) 5 zablokowanych

  • Ścieżka dźwiękowa (2)

    Muzyka w filmie też przyjemna. Obejrzałam, polecam. Film odskocznia.

    • 19 1

    • ale że Bell&Sabastian grali?:) (1)

      • 0 3

      • Pewnie

        Bella na dudach, a Sebastian na flecie.

        • 2 2

  • Dobrze, że nie, że

    jak lew z lwicą.

    • 2 11

  • Piękny film.

    Wspaniała sceneria gór, piękna francuska muzyka, ciekawa historia no i PIES - na taki film warto wybrać się z dzieckiem :)

    • 15 0

  • (5)

    Czy film kończy się happy endem? Bo jeśli nie, to mój Misiek za bardzo to przeżyje, nie wiem czy iść.

    • 11 3

    • Na koniec (2)

      Pies znajduje suczkę i rodzi im sie wiele szczeniąt
      a chłopiec wyrasta na dobrego człowieka i sprzedaje dobrym człowiekom
      małe pieski których jest coraz więcej i więcej aż wyjechali do mamy.

      • 0 2

      • to jest suczka głąbie (1)

        • 1 0

        • Glabie czytaj a nie pierdzisz nosem ..... Pies znajduje suke....

          • 0 1

    • Kończy. :)

      • 1 0

    • Idź, jest happy end :)

      • 2 0

  • Bella i Sebastian (1)

    To książka mojego dzieciństwa, czytana co jakiś czas nawet w dorosłym życiu, żeby nie zapomnieć co jest ważne dla człowieka, bez względu na wiek i sytuację życiową. Mam nadzieję, że film ma podobny przekaz co książka.

    • 17 0

    • No i wspaniały serial

      Ulice wtedy pustoszały, a tam, gdzie był telewizor - siedzieliśmy całymi "stadami' z otwartymi paszczami.

      • 4 0

  • Wiek. (2)

    No właśnie na jaki wiek przeznaczony jest film?

    • 4 0

    • na XXI

      • 12 1

    • mysle,ze od 5 lat, mniejsze dzieci beda sie nudzic

      • 1 1

  • Polecam.

    Jako dziecko czytałam książkę - piękna! Zdecydowanie polecam. Zwłaszcza, gdy teraz dzieci oglądają głównie filmy animowane, w których zwykle jest ten sam schemat i łatwy do przewidzenia koniec, a przekaz mizerny.

    • 10 0

  • Piękny film.

    Polecam dla całej rodziny. Muzyka zespołu Zaz dopełnia klimat.

    • 10 0

  • O co chodzi?

    Ten film jest na stronie CDA z 2013 roku a teraz premiera?

    • 0 2

  • Na wakacje w Ciapkowie będzie wysyp podhalańczyków.

    Pies jest na lata, a nie na święta.

    • 32 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kina

Wydarzenia

Marzec Sopocianek (1 opinia)

(1 opinia)
projekcje filmowe, spotkanie, warsztaty, zajęcia rekreacyjne

Kung Fu Panda 4, Seanse przedpremierowe z konkursami.

26,90 zł
projekcje filmowe

Kung Fu Panda 4, Seanse przedpremierowe z konkursami.

26,90 zł
projekcje filmowe